Monopol Poczty topnieje powoli

Agata Hernik
opublikowano: 2006-11-09 00:00

Poczta Polska, państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej, ma zostać przekształcona w spółkę skarbu państwa. I to już na początku 2007 r.

W kwietniu 2006 r. Rada Ministrów zapoznała się z informacją o założeniach koncepcji przekształceń Poczty, przedłożoną przez ministra transportu i budownictwa. Jak wynika z koncepcji rządu, przekształcenia dokonają się w dwóch etapach. Najpierw przedsiębiorstwo stanie się spółką skarbu państwa na podstawie ustawy o komercjalizacji PPUP Poczta Polska, potem zostanie sprywatyzowane.

Kiedy już poczta przestanie być państwowym przedsiębiorstwem użyteczności publicznej, rząd zajmie się przygotowaniem programu prywatyzacji pośredniej, tak aby dokonać jej nie później niż w 2011 r.

Obowiązki muszą być

Poczta Polska ma zostać przekształcona w spółkę skarbu państwa na początku 2007 r. To bardzo ambitny plan, tak ambitny, że specjaliści sceptycznie oceniają możliwości jego realizacji. Według Rady Ministrów, komercjalizacja powinna zostać przeprowadzona na ogólnych zasadach stosowanych wobec przedsiębiorstw państwowych. Nowo powstała spółka uzyska wszystkie prawa i obowiązki, których podmiotem było przedsiębiorstwo państwowe. Ma też zachować niektóre wyłączne uprawnienia, jak prawo do dotacji na świadczenie powszechnych usług pocztowych, używania znaku towarowego i oznak z godłem do działalności związanej z usługami powszechnymi, a także do stosowania ulgi podatkowej i składek ZUS dotyczących listonoszy, którzy używają własnych pojazdów do celów służbowych.

Ustawa prawo pocztowe, z czerwca 2003 r. stanowi kontynuację procesu liberalizacji rynku pocztowego w Polsce, rozpoczętego w połowie lat 90. Monopol Poczty Polskiej jest stopniowo ograniczany na rzecz operatorów prywatnych. Działania Unii Europejskiej zmierzają do całkowitej liberalizacji rynku usług pocztowych. Zmiany w Polsce będą więc zmierzały w tym samym kierunku. Przekształcenia struktury Poczty Polskiej stały się więc koniecznością.

— Żeby Poczta mogła konkurować z innymi przedsiębiorstwami świadczącymi podobne usługi, musi działać jako spółka prawa handlowego. Konkurencja na rynku tego typu usług już jest, a z czasem będzie się umacniać. Musimy więc mieć możliwość elastycznego reagowania na sytuację rynkową. Na razie jesteśmy państwowym przedsiębiorstwem użyteczności publicznej. Mamy pewne obowiązki do spełnienia i się z nich wywiązujemy, ale przekształcenia są Poczcie potrzebne — mówi Radosław Kazimierski, rzecznik Poczty Polskiej.

Mali prywatni

Mimo że liczba usług, do których świadczenia jest zobowiązana wyłącznie Poczta Polska, stale się zmniejsza, to i tak prywatne firmy nie mogą jej zagrażać. Poczta ma wyłączność na doręczanie w obrocie krajowym i zagranicznym przesyłek o masie nie przekraczającej 50 g oraz przekazów pocztowych. W roku 2009 to ograniczenie przestanie obowiązywać. Na razie jednak prywatni przedsiębiorcy, którzy zechcieliby świadczyć usługi zastrzeżone dla Poczty Polskiej, muszą pobierać opłaty co najmniej dwuipółkrotnie wyższe od ceny, którą za tę samą usługę proponuje państwowy operator.

Z sondażu TNS OBOP wynika, że Polacy chcieliby przełamania monopolu Poczty Polskiej. 64 proc. respondentów chciałoby tańszych usług, po 31 proc. lepszej jakości usług oraz szybszej ich realizacji. Liczą też na mniejsze kolejki (19 proc.) i milszą obsługę (10 proc.). Konkurencji dla Poczty Polskiej częściej chcą osoby z wykształceniem wyższym i licencjackim, kierownicy i specjaliści oraz prywatni przedsiębiorcy. A konkurencja, owszem, jest, ale na razie jakby niewidoczna. W Urzędzie Komunikacji Elektronicznej jest zarejestrowanych około 150 operatorów pocztowych.

— Poczta Polska nie chce z nami współpracować, my żyjemy sobie, a oni sobie. Inwestujemy, staramy się o fundusze — mówi Tomasz Bodach, założyciel Miejskiej Poczty Doręczeniowej w Rybniku, pierwszej w Polsce poczty prywatnej.

Jego zdaniem to, czy Poczta Polska będzie państwowym przedsiębiorstwem użyteczności publicznej, czy spółką skarbu państwa, nie ma na razie większego znaczenia. Tak długo jak będzie miała monopol na usługi pocztowe, tak długo prywatni operatorzy nie rozwiną skrzydeł.

— Jak zniknie monopol poczty, to pojawi się więcej operatorów prywatnych. Prawdopodobnie wejdą też na polski rynek firmy francuskie czy niemieckie i to raczej one mogą być prawdziwą konkurencją dla Poczty Polskiej. Mali prywatni operatorzy pocztowi nie mają najczęściej możliwości operowania w całym kraju, więc pozostaną na rynkach lokalnych — podsumowuje Tomasz Bodach.