Moska mocniej wierzy w Polwax

opublikowano: 05-11-2018, 22:00

Wyniki idą w górę, a wraz z nimi liczba akcji jakie posiada inwestor. Nawet prezes nie ma ich tyle, co on.

Krzysztof Moska kontroluje już 10,72 proc. głosów na walnym zgromadzeniu Polwaksu. Ze względu na uprzywilejowanie innych akcji, jego udział mierzony kapitałem jest jeszcze większy — wynosi 12,57 proc. Oznacza to, że w ciągu dwóch miesięcy kupił 5,88 proc. ogółu walorów i ma ich obecnie najwięcej (akcje prezesa uprawniają jednak do 19,84 proc. głosów). Gdy pod koniec sierpnia 2018 r. Krzysztof Moska ujawnił się w akcjonariacie dysponował 6,69 proc. walorów uprawniających do 5,7 proc. głosów.

— Do dokupienia akcji motywowała mnie atrakcyjność tego przedsiębiorstwa, czyli wskaźnik cena/zysk i wchodzenie w nowy segment działalności, jakim jest produkcja parafin do kosmetyków i innych gałęzi przemysłu. Bez względu na koniunkturę stwarza to dla spółki dobre perspektywy. Będzie miała trzy segmenty działalności i mało prawdopodobne, by wszystkie trzy na raz zawiodły — tłumaczy Krzysztof Moska.

Polwax jest potentatem na rynku parafin wykorzystywanych w świecach i zniczach. W oparciu o nie produkuje też gotowe wyroby, których znaczącym odbiorcą jest Biedronka. Działalność tę uzupełnia produkcja dla przemysłu. W 2020 r. spółka chce jednak uruchomić nową linię produkcyjną, która uniezależni ją od segmentu świecowo-zniczowego.

Na giełdzie Polwax zadebiutował w październiku 2014 r. Przez pierwsze pół roku kurs wzrósł o ponad 30 proc. Potem było gorzej, ale inwestorzy nie mogli jeszcze narzekać. Od marca 2017 r. Polwax jednak systematycznie tanieje. Obecnie jego akcje warte są około 45 proc. ceny, za jaką sprzedawane były w ofercie publicznej. Jest to prosta konsekwencja wyników finansowych. Spółka nie dotrzymała wysokości EBITDA wpisanej do umowy z ING Bankiem Śląskim, ale ten postanowił nie reagować. Sugerowała też emisję nowych akcji, by zaspokoić swoje potrzeby kapitałowe.

W ostatnich tygodniach na kurs mogła wpłynąć podaż ze strony Trigon TFI, które znalazło się w wizerunkowym kryzysie związanym z GetBackiem i boryka się z odpływami pieniędzy klientów. Akcje Polwaksu były jednymi z pierwszych, jakie sprzedało towarzystwo, zmniejszając udział w kapitale z 8,26 do 4,9 proc. Tyle że pod koniec października Polwax podał wstępne wyniki finansowe za trzeci kwartał 2018 r. Mogą one wskazywać przynajmniej na zakończenie negatywnych trendów w obecnym biznesie spółki. EBITDA wyniosła 13,2 mln zł. Zysk netto wzrósł o 14,3 proc. rok do roku — do 9,3 mln zł.

— Wyniki za trzeci kwartał zaskoczyły pozytywnie, szczególnie w kontekście wcześniejszych komunikatów dotyczących emisji akcji, a wiec sugerujących, że marze wyglądają słabo. Tymczasem trzeci kwartał 2018 r. był bardzo dobry. Wygląda na to, że warunki rynkowe zaczynają się odwracać — komentuje Kamil Kliszcz z mBanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Moska mocniej wierzy w Polwax