MŚP boją się pożyczania przez internet

opublikowano: 25-07-2018, 22:00

Niechęć małych i średnich firm do korzystania z finansowania się online wynika głównie z obawy przed ukrytymi kosztami.

Coraz więcej fintechów oferuje finansowanie najmniejszych przedsiębiorstw online. W ostatnim czasie prawdziwy wysyp takich podmiotów mamy w branży faktoringowej. Młode firmy próbują przekonać drobnych przedsiębiorców do szybkiego finansowania faktur przez internet. Czy im się uda? Narodowy Fundusz Gwarancyjny (NFG), podmiot z grupy Kaczmarski, oferujący faktoring online, zapytał 500 małych i średnich przedsiębiorców, czy wolą pożyczać pieniądze w placówce instytucji finansującej, czy przez internet.

Większość badanych (57,6 proc.) preferuje odwiedzenie w tym celu oddziału, a zaledwie 1,2 proc. pożycza wyłącznie online. Z kolei 11,2 proc. korzysta z obu tych metod. Na pytanie, czy internetowe rozwiązania do finansowania działalności są obarczone większym ryzykiem, prawie połowa ankietowanych odpowiedziała twierdząco. Takich obaw nie ma 38 proc. małych i średnich przedsiębiorców. Natomiast właściciele najmniejszych firm przy pożyczaniu pieniędzy przez internet boją się ukrytych kosztów i prowizji.

— One nie tylko podnoszą koszt pozyskania finansowania, ale sprawiają, że przedsiębiorca zniechęca się do firmy finansującej i do samej usługi. Dlatego wszelkie informacje o opłatach, a także o rozpatrywaniu reklamacji czy dochodzeniu roszczeń powinny być łatwo dostępne na stronie internetowej — mówi Dariusz Szkaradek, prezes NFG.

Firmy boją się także m.in. wyłudzenia danych, oszustw oraz tego, że przy finansowaniu onlinenie mogą liczyć na żadne negocjacje czy zindywidualizowaną ofertę. W przypadku problemów czasem trudno uzyskać bezpośredni kontakt. Z kolei ponad 31 proc. firm po prostu nie ufa tego typu rozwiązaniom.

NFG radzi, aby przed nawiązaniem współpracy z firmą oferującą finansowanie online sprawdzić jej rzetelność. W tym celu warto choćby prześledzić jej witrynę internetową.

— Jeśli zamiast szczegółowych danych kontaktowych widnieje tam wyłącznie formularz do wypełnienia i adres e-mail — to za mało. Problemy mogą pojawić się w momencie, gdy będziemy chcieli szybko porozmawiać z doradcą, a niełatwo będzie się do kogokolwiek dodzwonić — przestrzega Dariusz Szkaradek.

Warto sprawdzić informacje o firmie, choćby w KRS. Zdaniem prezesa NFG, rzetelni faktorzy nie powinni unikać podawania dokładnych danych teleadresowych czy nawet imienia i nazwiska pracownika, który odpowiada za relacje z klientami. Trzeba też zwrócić uwagę na zakładkę rejestracji.

— Upewnijmy się, że w pasku adresowym przeglądarki widoczny jest element „https” oraz symbol zamkniętej kłódki. Gwarantuje to bezpieczne korzystanie z witryny i zapewnia, że nasze dane są dobrze chronione — twierdzi Dariusz Szkaradek.

Należy zachować ostrożność przy podawaniu informacji na swój temat. Niektóre firmy proszą klientów o osobiste dane umożliwiające zalogowanie się do konta bankowego. Mimo zapewnień o bezpieczeństwie, istnieje w takim przypadku ryzyko utarty wrażliwych danych — a ponadto może to być niezgodne z warunkami umowy z bankiem. Warto też prześledzić opinie o firmie dostępne w sieci.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / MŚP boją się pożyczania przez internet