Już ponad miesiąc resort skarbu zwleka ze zgodą na umowę PGNiG z SAP. Została zapomniana?
Kiedy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) będzie miało system wspomagający zarządzanie? Pod koniec stycznia gazowa spółka uzgodniła warunki umowy na jego budowę z firmą SAP. Kontrakt oceniany na 100 mln zł miał być podpisany „na dniach”. Wcześniej jednak powinien zostać zaakceptowany przez resort skarbu, właściciela PGNiG. Do dziś MSP nie dało zgody zarządowi spółki.
— Być może decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu — mówi Maciej Chojnacki z MSP.
Dwa lata zaszłości
System wspomagający zarządzanie ma zostać wdrożony przez PGNiG przed wejściem spółki na giełdę. Przedsiębiorstwu niezbędne jest to nowoczesne narzędzie, szczególnie jego moduł finansowo-księgowy.
Już dwa lata temu przetarg na system wygrał SAP, jeden z największych światowych dostawców rozwiązań informatycznych. Władze PGNiG nie mogły jednak uzgodnić z dostawcą szczegółów kontraktu. Potem nastąpiły zmiany w zarządzie spółki, więc negocjacje się przesuwały. W ich trakcie zmieniono zakres i cenę projektu. Pierwotnie system miał kosztować 300 mln zł, teraz wartość kontraktu oceniana jest poniżej 100 mln zł.
— Na kontrakt składa się pięć umów. Licencyjna i generalna są już gotowe i czekają na akceptację MSP. Trzy kolejne: wdrożeniowa, szkoleniowa i serwisowa, są dopinane. Dopóki kontrakt nie zostanie podpisany, nie możemy ujawniać jego szczegółów — mówi osoba zbliżona do PGNiG.
Zaległo w szafie
Jedną z przyczyn zwłoki MSP są perturbacje z przetargiem. Konkurenci SAP sugerują, że skoro odbył się dwa lata temu, to powinien zostać powtórzony. Od roku bowiem PGNiG obowiązuje ustawa o zamówieniach publicznych. W opinii UZP, problemu nie ma. Być może więc umowa z SAP po prostu zaległa gdzieś w przepastnych szafach MSP. Co na to PGNiG?
— Nie komentujemy tej sprawy — mówi Małgorzata Przybylska, rzecznik PGNiG.



