KPWiG nie może ustalić, czy Orlen jest spółką skarbu państwa. MSP uważa, że nie jest.
W ubiegłym tygodniu zarząd Orlenu, największej krajowej firmy paliwowej, zapytał Komisję Papierów Wartościowych i Giełd, czy koncern jest spółką skarbu państwa. Nadzór giełdowy uważa, że w związku z brakiem jasnej definicji tego pojęcia nie jest w stanie określić, czy w tym przypadku mamy do czynienia ze spółką skarbu państwa.
Resort już wie
„PB” uzyskał za to stanowisko MSP w tej sprawie. I to jakie!
Orlen nie może być uznany za spółkę skarbu państwa — czytamy w oświadczeniu departamentu prawnego resortu skarbu.
Resort też przyznaje, że nie ma ustawowej definicji tego pojęcia. Mimo to — zdaniem resortowych prawników — „nie można mówić o spółce skarbu państwa w sytuacji, gdy w kapitale zakładowym udział skarbu państwa jest mniejszościowy”. Ich zdaniem, nie zmienia tego fakt, że w płockiej spółce „łączna siła głosu i szczególne uprawnienia przyznane w statucie spółki skarbowi państwa (prawo powołania jednego członka rady nadzorczej poza walnym) oraz istniejące w statucie ograniczenia wykonywania prawa głosu przez akcjonariuszy innych niż skarb państwa i Nafta Polska znacznie wzmacniają wpływ skarbu państwa na podejmowanie decyzji”.
Ważna interpretacja
Taka interpretacja w zasadzie nie powinna dziwić, gdyż podziela ją większość analityków. Nabiera jednak szczególnej wymowy w sytuacji, gdy toczy się burzliwa debata nad rolą skarbu państwa w PKN Orlen. Rozpoczęła się po tym, gdy 8 kwietnia WZA spółki wybrało na przewodniczącego rady nadzorczej Jana Wagę, prezesa Kulczyk Holding. Kandydaturę poparł skarb państwa, nie zgłaszając przy tym swojego kandydata. W ubiegłym tygodniu posłowie przeprowadzili zmasowany atak na Zbigniewa Kaniewskiego, szefa MSP, zarzucając mu uszczuplenie wpływów państwa w tak ważnej dla polskiej gospodarki spółce.
Tymczasem zarząd PKN Orlen nigdy nie ukrywał, że należy jak najszybciej dokończyć prywatyzację. Podkreśla, że obecność państwa w akcjonariacie zmniejsza zainteresowanie inwestorów. Nie można jednak zapomnieć o jeszcze jednym aspekcie. Mniejsza rola państwa to też większa szansa na utrzymanie status quo w składzie zarządu Orlenu.



