Multikino musi zwolnić tempo budowy kin

Marcin Gesing
16-11-2001, 00:00

Stagnacja na rynku spowodowała, że Multikino, jedna z największych sieci kin w Polsce, ogranicza inwestycje. Już wiadomo, że do końca 2004 r. nie powstanie 15 obiektów, jak planowano. Aldona Wejchert, wiceprezes Multikina, twierdzi, że producenci filmów, dystrybutorzy i właściciele kin powinni zabiegać o obniżenie tantiem autorskich.

Ten rok nie jest dobry nie tylko dla kinematografii, ale i dla operatorów kin. Stagnacja na rynku spowodowała, że Multikino, operator kontrolowany przez ITI i UCI (po 50 proc. akcji), zaczął ostrożniej podchodzić do inwestycji. Do 2004 r. spółka miała dysponować siecią 15 obiektów, przy wydatkach wysokości 720 mln zł. Aldona Wejchert, wiceprezes Multikina, przyznaje, że „konieczne jest dostosowanie tempa inwestycji do możliwości rynku”.

— Oczywiście nadal zamierzamy utrzymać pozycję największego operatora kin wielosalowych — mówi Aldona Wejchert.

W maju Multikino uruchomi szósty obiekt w Bydgoszczy. Spółka podpisała też list intencyjny w sprawie budowy kina w warszawskich „Złotych tarasach”. Pierwotnie miał być to 20-ekranowy megapleks, lecz ostatecznie między Dworcem Centralnym a hotelem Holiday Inn powstanie kino premierowe, o podwyższonym standardzie i przeznaczone na ponad tysiąc widzów.

— Prowadzimy rozmowy z deweloperami — podkreśla Aldona Wejchert.

Prezes Multikina przyznaje, że spółka działa na granicy opłacalności. Jej zdaniem, konkurencja jest w jeszcze trudniejszej sytuacji.

— W większości wypadków kina są na skraju przetrwania. Część operatorów najchętniej wyszłaby z Polski. Multikino jest o tyle w dobrej sytuacji, że obiekty były budowane od podstaw i są naszą własnością wraz z gruntami. To pozwala redukować koszty — tłumaczy wiceprezes Wejchert.

Multikino zdecydowało się już na cięcia w zatrudnieniu oraz wynagrodzeniach. Zmniejsza też liczbę projekcji, co w największym stopniu dotyka kin w Zabrzu i Gdańsku.

— Rentowność jest niższa niż spodziewaliśmy się parę lat temu. Wynika to z niskiej frekwencji. Następnym powodem są ceny biletów, niższe niż na Zachodzie, a mimo to za wysokie jak na nasze ubożejące społeczeństwo. Nakłady na budowę kin wielosalowych są ogromne, koszty operacyjne też do niskich nie należą — wyjaśnia Aldona Wejchert.

Niska frekwencja jest też wynikiem kiepskiej promocji.

— Polscy dystrybutorzy nie dysponują środkami na reklamę. Prawdziwe hity generujące sprzedaż na wysokim poziomie to filmy, w które zaangażują się publiczne media. Tylko wtedy mamy do czynienia z właściwą kampanią, zresztą na antenach współproducentów. Potwierdzeniem mogą tu być wyniki sprzedaży np. „Ogniem i mieczem”, „Pan Tadeusz” czy „Quo vadis” — twierdzi wiceprezes Multikina.

Jej zdaniem, polskiemu kinu potrzebny jest solidny lobbing, który połączy wysiłki producentów, dystrybutorów oraz operatorów kin.

— W innych krajach kina odprowadzają około 1 proc. wpływów z tytułu tantiem. W Polsce przedobrzono i jest kilka instytucji, które twierdzą, że mają prawo do ściągania takich opłat. Wszystkie planowane opłaty, jakimi mają być obciążone wpływy z filmu, sięgnęłyby w takim wypadku 7-8 proc. A to jest porównywalne z całkowitym kosztem personelu — dodaje Aldona Wejchert.

Oprócz sieci Multikina w Polsce działają cztery mutipleksy Ster Century (dwa w Warszawie, po jednym w Jankach i Wrocławiu), trzy Silver Screen (w Łodzi, Gdyni i Warszawie) oraz dwa Cinema City.

Nad ustaleniem stawek, jakie właściciele kin będą musieli odprowadzać na rzecz stowarzyszeń reprezentujących środowiska artystyczne, pracuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowegozostaną. Nie słyszałem o tym, żeby miały sięgnąć 7 proc. Właściciele kin powinni płacić około 2 proc. od obrotów. Pieniądze będą trafiać do ZAiKS, ZPAV — reprezentującego producentów audiowizualnych oraz do stowarzyszeń zrzeszających wykonawców — STOART i SAWP.

Włodzimierz Wiśniewski

dyrektor Związku Stowarzyszeń Artystów Wykonawców STOART

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Multikino musi zwolnić tempo budowy kin