Muzyka sprzedaje się online

opublikowano: 30-09-2013, 00:00

Polski rynek treści muzycznych online będzie się w najbliższych latach mocno rozwijał. Sporą część tego tortu odkroją jednak zagraniczne serwisy.

W pierwszym kwartale 2013 r. przychody ze sprzedaży treści muzycznych w internecie wzrosły szacunkowo o ponad 53 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2012 r., z ponad 4,72 do 7,24 mln zł — wynika z raportu dotyczącego funkcjonowania elektronicznego rynku treści muzycznych w Polsce, opracowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Najszybszy ich wzrost odnotowano w serwisach działających w tzw. modelu reklamowym (np. YouTube lub Spotify), o ponad 92 proc.

None
None

Zdaniem dr. Patryka Gałuszki z Instytutu Ekonomii Uniwersytetu Łódzkiego, autora raportu, rynek ten znajduje się w przełomowym momencie, o czym świadczy zainteresowanie ze strony globalnych graczy, jak iTunes (wszedł w 2011 r.) czy Spotify i WIMP (w 2012 r.). W najbliższych latach sprzyjać będą mu coraz większa dostępność smartfonów i mobilnego internetu oraz zmieniające się nawyki odbiorów, poszukujących dostępu do pojedynczych utworów.

A odsetek osób ściągających muzykę i firmy z internetu nieustannierośnie: w 2009 r. wynosił 20,7 proc., w 2011 r. już 27,4 proc. Dla konsumentów najważniejsze są wysokość opłat za dostęp do nagrań, możliwość wykorzystywania ściąganych formatów na jak największej liczbie urządzeń czy wielkość katalogu (na tym polu wygrywają zagraniczne serwisy). Wśród polskich najbardziej aktywne są Muzo, Muzodajnia, Iplay, Empik. Ciekawym modelem działania wyróżniają się zaś MegaTotal czy Sound Park. Na rynku globalnym domiują USA, gdzie udział formatów cyfrowych w sektorze fonograficznym wynosi 40 proc. W Europie jest to tylko 15 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane