My Tummy nabiera rozpędu

opublikowano: 23-03-2016, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Ciążowe ubrania polskiej firmy coraz lepiej sprzedają się na Zachodzie. Do wykorzystania potencjału potrzebuje ona jednak kilku milionów złotych

My Tummy pojawiło się na rynku sześć lat temu. Dzisiaj wyprodukowane przez firmę ubrania ciążowe i do karmienia można kupić w około 30 krajach na świecie, głównie w Europie Zachodniej. W minionym roku jej sprzedaż skoczyła o ponad 100 proc., a obroty są w granicach miliona złotych. Każdy rok kończy z zyskiem.

— Mamy potencjał, żeby rosnąć znacznie szybciej. Jednak, żeby to osiągnąć, potrzebujemy jeszcze w tym roku kilku milionów złotych finansowania na rozwój sieci sprzedaży, marketing i nowe projekty — przekonuje Joanna Komorniczak, właścicielka firmy.

E-commerce to jest siła

Joanna Komorniczak wcześniej pracowała w korporacji. O własnej działalności zaczęła myśleć, kiedy zaszła w pierwszą ciążę. Trudno jej było znaleźć na polskim rynku dobrej jakości ubrania, które nie maskowałyby nowego stanu, tylko go podkreślały. Za projektowanie zabrała się więc sama. Na początek ciążowe koszulki z różnymi wzorami. Z ekologicznych i przyjemnych dzianin, wolnych od niebezpiecznych substancji i alergenów.

— Zależało nam też na tym, żeby były produkowane w Polsce, a nie w Azji — podkreśla Janusz Komorniczak, który wspiera żonę w prowadzeniu My Tummy.

Od razu postawili na sprzedaż w sieci. Ten kanał okazał się niezwykle trafnym rozwiązaniem, szczególnie od momentu, kiedy udało się nawiązać współpracę z Amazonem w październiku 2014 r.

— Ze względu na bariery formalne nie było to łatwe i zajęło nam około pół roku. Specjalnie dla Amazona wprowadziliśmy kody kreskowe, musieliśmy się dostosować do restrykcyjnych wymogów robienia zdjęć i otworzyć konta bankowe w kilku krajach — opowiada Joanna Komorniczak. Wysiłek się opłacił, ponieważ po ponad roku współpracy z Amazonem sprzedaż ubrań pod marką My Tummy mocno się rozpędziła.

— Największym zainteresowaniem cieszą się w Europie, szczególnie w Niemczech, ale sporo zamawiają też Włochy, Wielka Brytania, a także Stany Zjednoczone — mówi Joanna Komorniczak. Jej zdaniem, to jeden z najlepszych kanałów sprzedaży, który otwiera firmie drzwi do wielu rynków.

— Przy tym jest wygodny w obsłudze i całkowicie zautomatyzowany. Nie potrzebujemy wiele czasu, żeby wprowadzać nowe produkty, platforma niezwykle trafnie szacuje także poziom sprzedaży w różnych krajach oraz potrzebny zapas asortymentu. Do tego płacimy jedynie prowizję od sprzedaży, a nie za samo wystawienie produktów — mówi Joanna Komorniczak.

Dobra jakość za rozsądną cenę

Jednak Amazon to niejedyny kanał sprzedaży My Tummy.

— Prowadzimy także około 20 własnych e-sklepów w Polsce, Europie i Ameryce Północnej, z których wieloma zarządzają nasi partnerzy na zasadzie franczyzy. Sprzedajemy też do butików i mniejszych sieci sklepów stacjonarnych oraz internetowych, z asortymentem wielu marek, też za pośrednictwem partnerów — wylicza Joanna Komorniczak. Ubrania tworzą we współpracy z kilkoma projektantami, a szyją w łódzkich szwalniach. Na metce widnieje „made in Europe”.

— Zrezygnowaliśmy z „made in Poland” ze względu na uwagi niektórych klientów, np. z Rosji. Podczas targów w różnych krajach otrzymywaliśmy sygnały, że nie wszędzie Polska jest dobrze postrzegana, ale Europa już tak. Dzięki temu wielu klientów, choćby z Niemiec, przy pierwszym zakupie może ocenić jakość naszego produktu, choć niekoniecznie zdaje sobie sprawę, że jest z Polski — mówi Joanna Komorniczak. Do firmy spływają zamówienia również z... Chin. Najczęściej przez partnerów z Włoch czy Francji.

— Okazuje się, że Europejczycy szukają taniej produkcji w Azji, natomiast Chińczycy szukają dobrych produktów w Europie — mówi Janusz Komorniczak. Zdaniem właścicieli marki My Tummy, ich produkty cieszą się zainteresowaniem ze względu na dobrą jakość i stosunkowo przystępną cenę. Są przekonani, że potencjał mają znacznie większy,niż obecny wzrost sprzedaży.

— Tym bardziej że ubiegłoroczny wzrost został wypracowany przy niewielkich nakładach na marketing. Do tej pory nie promowaliśmy się szeroko, z poważną promocją ruszamy dopiero w tym roku. Już zaczynamy zatrudniać odpowiednie agencje w Polsce i za granicą — mówi Joanna Komorniczak.

Trzy razy szybciej

Inwestycja w promocję to jeden z projektów, na który potrzebne będzie finansowanie. Kolejnym jest rozwój asortymentu. — Chcielibyśmy go uzupełnić o produkty również dla dzieci do trzech lat.

W tym celu planujemy nawiązać współpracę z kilkoma polskimi firmami, żeby stworzyć coś na kształt klastra. Szukamy takich, które produkują dziecięce ubranka dobrej jakości i w rozsądnej cenie, ale niekoniecznie potrafią je same sprzedać. Dzięki nim rozszerzymy swój asortyment, a oni zyskają na udostępnieniu im naszych kanałów sprzedaży — opowiada Janusz Komorniczak.

Firma myśli też o własnej, nowej marce ubrań dla kobiet, które nie są w ciąży. Trwają prace nad konkretnymi projektami takiej odzieży. W planach jest także inwestycja w nowy sklep internetowy, tak żeby odpowiadał najnowszym trendom technologicznym. Firma chce postawić na rozwój własnej sieci sprzedaży. Przymierza się też do wdrożenia Magneto (platforma do prowadzenia e-sklepu). My Tummy pozyskało już część finansowania z banków, około pół miliona złotych. Ale to nie wyczerpuje potrzeb.

— Nie chodzi jednak o to, żeby dobrać kolejne 100 czy 200 tys. zł. Chcemy poważnie przyspieszyć. Nie widzimy problemu w tym, żeby rosnąć dwa albo trzy razy szybciej niż teraz. Jeszcze w tym roku liczymy na stuprocentowy wzrost, ale w kolejnym chcielibyśmy osiągnąć znacznie więcej — mówi Janusz Komorniczak. Ideałem byłoby finansowanie przede wszystkim dłużne, z możliwością sprzedaży niewielkiej części udziałów. Firma rozmawia o tym z funduszami inwestycyjnymi, rozważa też emisję na rynku Catalyst. My Tummy dwukrotnie zdobyła tytuł e-Gazeli Biznesu, również w 2015 r.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane