Nikkei tracił na zamknięciu 2,7 proc., choć w trakcie sesji rósł nawet o 0,9 proc. Topix spadł o 2,7 proc. Poza świńską grypą, która wywołała obawę opóźnienia wyjścia globalnej gospodarki z kryzysu, o przecenie zdecydowało umocnienie jena i spadek taryf transportu morskiego. O ponad 8 proc. staniały akcje Nippon Yusen K.K., największego japońskiego przewoźnika morskiego. Inwestorzy pozbywali się także papierów Toyoty po tym, jak jen osiągnął największą wartość w kwietniu. Kursy Nippon Electric Glass i Nippon Steel spadły po tym, jak obie spółki ujawniły, że ich roczny zysk spadł o więcej niż połowę.
Na pozostałych rynkach także dominowała podaż. W Seulu sesja zakończyła się 2,95 proc. spadkiem. Na kilkadziesiąt minut przed zamknięciem giełda w Hongkonu spadała o 1,7 proc., a w Singapurze o 1,2 proc. W Szanghaju na pół godziny przed końcem handlu główny indeks tracił 0,3 proc.
MD