Przy wyborze sposobu lokowania danych dużo zależy od tego, czy firma dysponuje własnym działem IT, a jeśli tak, to jaka jest jego specjalizacja. Jak podkreśla Robert Paszkiewicz, dyrektor sprzedaży i marketingu w OVH, firmie dostarczającej przestrzeń serwerową, jak i w chmurze, część przedsiębiorstw preferuje tworzenie i utrzymywanie autorskich rozwiązań opartych na własnych lub wynajmowanych serwerach. Inni wolą zlecić utrzymanie i opiekę nad infrastrukturą czy nawet całą instalacją chmury firmie zewnętrznej, a skupić się jedynie na zarządzaniu nią i efektywnym wykorzystaniu zgromadzonych w niej zasobów.

Potrzeby i możliwości
Dla firm na starcie, małych, istotna jest możliwość rozwoju zaplecza informatycznego.
— Firmy te przede wszystkim interesuje skalowalność serwerów. Chodzi najczęściej o tzw. wirtualne serwery prywatne, czyli VPS-y. Każdy z nich ma ustalone parametry, jak moc obliczeniowa, ilość pamięci RAM oraz przestrzeń dyskowa, które można porszerzać w miarę rosnących potrzeb — wyjaśnia Mariusz Siemiradzki, prezes firmy Skynet DC, która obsługuje głównie małe i średnie przedsiębiorstwa oraz klientów indywidualnych.
Coraz więcej firm lokuje swoje dane albo przynajmniej backupy w chmurze.
— Wynika to z tego, że w chmurze otrzymują kompleksowe rozwiązanie, nie muszą ponosić wysokich kosztów inwestycyjnych, mogą swobodnie zwiększać lub zmniejszać wielkość zasobów — przekonuje Robert Paszkiewicz.
Jak dodaje, często oba modele są ze sobą łączone, co pozwala na płynne przejście z jednego wariantu w drugi.
Priorytety przedsiębiorstw
Zdaniem Dariusza Kowalskiego, lidera zespołu produktowego Home.pl, na decyzje przedsiębiorców największy wpływ mają bezpieczeństwo przechowywania firmowych dokumentów oraz sprawy finansowe.
— Firmy hostingowe w swoich centrach danych zatrudniają ekspertów, na których nie stać byłoby małych i średnich przedsiębiorców. Dodatkowo inwestują w nowoczesną infrastrukturę i technologie, które na bieżąco trzeba aktualizować, aby odpowiadały światowym trendom — podkreśla Dariusz Kowalski.
Do kosztów nawiązuje też Mariusz Siemiradzki.
— Przewagą skalowalnych VPS-ów i chmury jest to, że za niewielką dopłatą automatycznie wzrastają przyporządkowane ich użytkownikom zasoby. Jeśli by chcieć osiągnąć to we własnym zakresie, to należałoby zainwestować w sprzęt, który pozwoli firmie obsłużyć maksimum jej przewidywanych potrzeb. Niezależnie od tego, czy ten stopień rozwoju firma kiedyś osiągnie, czy nie. Są to więc koszty obarczone pewnym ryzykiem inwestycyjnym — zauważa Mariusz Siemiradzki.
Istotny jest oczywiście model finansowania, jaki preferuje organizacja. Część firm zmierza w kierunku jednorazowej inwestycji , a inni będą woleli rozłożyć wydatki w czasie. Drugi model (np. opłata abonametowa) — jak przekonuje Robert Paszkiewicz — zyskuje coraz większą popularność m.in. dlatego, że daje dużą elastyczność, nie wiąże firmy z dostawcą na długi okres i pozwala swobodnie decydować o wielkości posiadanej infrastruktury czy rozliczać się w modelu miesięcznym lub nawet godzinowym.
Małe i wielkie firmy
Duże organizacje coraz częściej decydują się na rozwiązania chmurowe, zwłaszcza chmurę prywatną, która oferuje im określone zasoby wraz z wirtualizacją. Dzięki temu uzyskują oczekiwane bezpieczeństwo i mogą korzystać z elastycznego modelu finansowania.
— Może z niej korzystać także start-up, który potrzebuje mocy obliczeniowej do testowania nowej usługi i nie stać go na duże inwestycje w serwery. Z drugiej strony mogą to być agencje interaktywne, utrzymujące serwisy internetowe i tworzące aplikacje online dla swoich klientów — wyjaśnia Robert Paszkiewicz.
Mniejsze firmy patrzą w przyszłość.
— Naszych klientów najczęściej interesuje szybkie uruchomienie usługi oraz łatwość zwiększania zasobów, zapewniająca możliwość dalszego rozwoju. Na etapie uruchomienia usługi często klientom trudno oszacować zapotrzebowanie na moc obliczeniową. Gdy start-up albo mały biznes się rozwija, wtedy przedsiębiorcy zależy na szybkim zwiększeniu zasobów. W czasie, gdy obciążenie serwerów jest mniejsze niż zakładane, musi być możliwość ich obniżenia. Skalowalność jest bardzo ważna — podkreśla Mariusz Siemiradzki.
W trakcie swojego rozwoju oraz później przy wielkiej skali działalności firmy sięgają po rozwiązania hybrydowe.
— W takim wypadku bardzo często wybierane są usługi jednego z największych dostawców, gwarantujących bardzo dużą skalowalność. Po części więc firmy wybierające taką mieszaną formę realizują swoje potrzeby u siebie, po części integrują się z rozwiązaniami globalnymi — komentuje Mariusz Siemiradzki.
Geolokalizacja
Branża nie ma specjalnego wpływu na wybór rozwiązania. Na miejsce prowadzenia działalności też nie. Jeśli firmy chcą tworzyć swoje centra danych, to znaczy, że potrzebują czegoś, co jest dostępne dla nich również spoza ich siedziby. Sytuacja zmienia się wtedy, gdy projekt biznesowy ma większy zasięg, jeśli np. klienci polskiej firmy znajdują się za oceanem. W takim razie w grę wchodzi geolokalizacja.
— Geolokalizacja najczęściej dotyczy wyświetlania statycznych elementów strony, np. zdjęć, z serwera położonego najbliżej internauty — wyjaśnia Mariusz Siemiradzki.
— W praktyce geolokalizacja pozwala na skrócenie czasu ładowania strony. W klasycznym układzie — bez chmury i geolokalizacji — strona WWW będzie każdorazowo przesyłana z głównego serwera znajdującego się np. w Warszawie, obciążając tym samym serwer i łącze do niego. W zasadzie problemu nie ma, gdy użytkownicy takiej strony są blisko takiego serwera np. w tym przypadku w Polsce. Inaczej sytuacja wygląda, gdy wielu użytkowników jest z rejonów bardzo oddalonych od serwera. Zwiększają się wtedy opóźnienia w transmisji, zwiększa się obciążenie serwera i zużycie jego łącza. Użytkownicy mogą mieć problemy z wolno wczytującą się stroną. Geolokalizacja przy rozwiązaniach chmurowych umożliwia wysłanie danych z serwerów, które zlokalizowane są najbliżej użytkownika, odciążając tym samym zasoby i łącze głównego serwera. Koszt dla klienta będzie w zasadzie taki sam, a zdjęcie zostanie udostępnione użytkownikowi szybciej — podsumowuje Mariusz Siemiradzki.
Bezpieczeństwo
Ochrona danych przed wypłynięciem, backupy i konieczność zachowania ciągłości pracy to ważne elementy biznesowej codzienności. Jest także prawo, które nakazuje właścicielom firm ochronę danych przedsiębiorstwa, kontrahentów i klientów. Liczy się wreszcie konkurencyjność firmy, wizerunek... To tylko kilka powodów, dla których bezpieczeństwo danych jest ważne.
— Ryzyko jest najmniejsze, gdy firma dysponuje pełnym dostępem do sprzętu i kontrolą nad nim. Nie zawsze wiemy, gdzie się znajduje chmura obliczeniowa, którą wykorzystujemy, i w jaki sposób dane w chmurze są zabezpieczone. Serwery mogą ulec awarii, a nie mamy wpływu na awarię u kogoś, kto być może niedostatecznie zabezpieczył nasze dane. Dlatego najbardziej ufa się własnemu rozwiązaniu. Jeśli zaś chodzi o serwer VPS, trzeba pamiętać, że jest uruchomiony na bazie pewnego systemu wirtualizacji i współdzieli zasoby z innymi wirtualnymi serwerami. Istnieje pewne ryzyko, że wykorzystując błąd w niezaktualizowanym systemie wirtualizacji, właściciel którejś wirtualnej maszyny podniesie swoje uprawnienia i przejmie kontrolę nad innymi serwerami. Ryzyko takiego przebiegu wypadków jest jednak stosunkowo niewielkie, gdyż luki w tak strategicznych usługach powinny być szybko usuwane przez dostawców usług hostingowych — wyjaśnia Mariusz Siemiradzki.
Kolejnym zagrożeniem mogłoby być po prostu włamanie na serwer, na którym jest uruchomiony system wirtualizacji, i przejęcie wszystkich uruchomionych na nim maszyn wirtualnych.
— Taki scenariusz ataku jest jednak trudny do realizacji, bo zarządzenie serwerami nigdy nie jest publicznie dostępne i każdorazowo zostaje obwarowane dodatkowymi zabezpieczeniami i obostrzeniami — wyjaśnia prezes Skynet DC.
W razie posiadania jednej fizycznej maszyny teoretycznie bezpieczeństwo jest nieco wyższe — jedna maszyna, jeden użytkownik, jeden zarządca. W tym przypadku wpływ na bezpieczeństwo danych ma jednak awaryjność sprzętu, a to już zmartwienie właściciela.
Przyszłe rozwiązania
Jak przewiduje Mariusz Siemiradzki, wraz z upowszechnieniem tzw. chmury prywatnej będzie się znacząco zmieniał model wykorzystania infrastruktury sprzętowej firmy. Możliwość uruchomienia chmury, wykorzystywanej i administrowanej w ramach firmy przez jej dział IT będzie dla wielu przedsiębiorstw otwarciem na nowe możliwości. Zapewni pełną kontrolę nad zasobami przy jednoczesnym korzystaniu z dużej skalowalności. Zagwarantuje bezpieczeństwo przechowywania danych i możliwość zarządzania zawartością. Chmura prywatna pozwoli zoptymalizować wykorzystanie zasobów sprzętowych firmy, poprawić wydajność jaj systemu IT i obniżyć inne koszty, np. prądu, klimatyzacji. Według firmy analitycznej IDC, stosując strategię chmurową, można dwukrotnie zwiększyć przychody.