Zdarzają się sytuacje, w których przeprowadzenie windykacyjnego postępowania sądowego jest niezbędne. Równie często przedsiębiorcy uznają, że dochodzenie należności przed sądem jest tak naprawdę zbyt drogie w stosunku do wartości wierzytelności.
Skuteczność i sprawność polskiego sądownictwa jest różnie oceniana przez firmy windykacyjne.
— O ile samo wydanie nakazu zapłaty, także w dużych ośrodkach, trwa od tygodnia do miesiąca, o tyle tzw. postępowanie zwykłe jest już długotrwałe. Część dłużników reaguje już na samą wzmiankę o możliwości skierowania ich spraw na drogę postępowania sądowego. Następna grupa, bardziej oporna, reaguje po otrzymaniu nakazu zapłaty. Niestety są i tacy dłużnicy, których dopiero postępowanie egzekucyjne zmusza do zaspokojenia roszczeń wierzyciela. Przeprowadzenie tych czynności nie jest jednoznaczne ze skuteczną windykacją każdego długu — mówi Izabela Stępień z EGB Investments.
Skuteczność windykacji w dużej mierze zależy też od zastosowanej metodologii.
— Z możliwościami dochodzenia wierzytelności na drodze sądowej wcale nie jest tak źle. Nakazy zapłaty w postępowaniu nakazowym i klauzule wykonalności uzyskujemy w dość krótkim czasie. Nieco gorzej od sądów działają jednak komornicy, dla których czas jakby się zatrzymał. Najtrudniej jest w miejscach, gdzie mimo swobody w wyborze komornika, żaden z nich nie podejmuje się spraw, w których siedziba dłużnika mieści się poza jego rewirem — wyjaśnia Krystian Konopka, właściciel oraz dyrektor ds. rozwoju Grupy Kapitałowej Południe-Zachód.