Na dłuższy pobyt

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2011-05-27 00:00

Aparthotele w polskich miastach biznesowych cieszą się sporym zainteresowaniem potencjalnych klientów. Takich obiektów wciąż jednak jest niewiele.

Najwięcej aparthoteli powstaje w miejscowościach turystycznych. Chętnie wybierają je ludzie, którzy nie lubią hotelowej atmosfery i nawet na wakacjach chcą się czuć jak w domu.

Zagraniczni goście

Nieco inaczej jest z aparthotelami w miastach biznesowych. Ich gośćmi są najczęściej obcokrajowcy przyjeżdżający do Polski w interesach, firmy organizujące kilkudniowe szkolenia i konferencje, pracownicy firm konsultingowych, audytorskich, ubezpieczeniowych i z branży IT, którzy podróżują w celu realizacji zamówień okresowych.

— To, że klientami aparthoteli częściej są obcokrajowcy, wynika z ogólnej struktury klientów hoteli o wyższym standardzie. W naszym kraju z usług hoteli korzysta zdecydowanie więcej turystów zagranicznych niż krajowych — wyjaśnia Dorota Malinowska, konsultant ds. nieruchomości hotelowych Cushman Wakefield.

Aparthotelami nazywane są hotele przedłużonego pobytu, w których można wynająć apartamenty złożone z oddzielnego pomieszczenia dziennego, sypialni i aneksu kuchennego. Dodatkowo w takim obiekcie zwykle są świadczone usługi podobne do hotelowych.

— W Polsce nazwa hotel jest zarezerwowana dla obiektów skategoryzowanych, dlatego oficjalne używanie nazwy aparthotel również powinno się ograniczać do tego typu obiektów — hoteli zaszeregowanych do odpowiedniej kategorii — mówi Dorota Malinowska.

Na wspólnej platformie

Zdarza się, że apartamenty przedłużonego pobytu można też wynająć w hotelach o wyższym standardzie. W Warszawie między innymi w Hiltonie, Intercontinentalu czy Sheratonie.

W polskich miastach jest niewiele takich obiektów. Zbliżoną, popularną formą działalności hotelowej są apartamenty na wynajem, które świadczą wyłącznie usługi noclegowe. W dużych miastach znajduje się na ogół kilkanaście takich obiektów, dysponujących od jednego do kilkunastu apartamentami.

— Najczęściej są zgrupowane na wspólnych platformach marketingowych (zagranicznych i krajowych). To forma powiązania obiektów noclegowych prowadzących wspólną politykę marketingową w celu sprostania konkurencji, wspólnej promocji i identyfikacji. Wspólna platforma marketingowa ma własne logo i system rezerwacji. W Polsce najpopularniejsze są: only-apartments.com, Exclusive Apartments i Silver Apartments — dodaje Dorota Malinowska.

Dobrym przykładem hoteli apartamentowych może być Rezydencja Diana w odrestaurowanej kamienicy z XIX wieku przy ulicy Chmielnej w Warszawie. Mieści 46 apartamentów o powierzchni od 45 do 100 mkw. W budynku jest także restauracja i obsługa hotelowa.

W Warszawie trwają też ostatnie prace przy budowie aparthotelu Puławska Residence przy ul. Puławskiej. Deweloper obiektu — spółka Arche — oferuje klientom w pełni wyposażone apartamenty. Ich właściciele mogą zarabiać na wynajmie niezależnie od tego, czy ich pokoje będą wynajmowane czy nie — zyski z wszystkich pokoi będą dzielone proporcjonalnie do powierzchni kupionego apartamentu. Hotel ma mieć trzy gwiazdki.