Amerykańskie giełdy rozpoczęły sesję od spadków. Słabsze są spółki technologiczne, którym zaszkodziła ostrożna prognoza sprzedaży komórek zaprezentowana przez fińską Nokię. Przecenę wśród dotkomów wywołały ostrzeżenia z America Online. Nastroje pogorszyła też finansowa kara nałożona przez SEC na brokerów za niedostateczną ochronę korespondencji elektronicznej.
Wieści z Nokii, która prognozuje 10-proc. dynamikę sprzedaży telefonów w 2003 r. były tym bardziej przykre dla rynku, że jeszcze w poniedziałek bardzo optymistyczne prognozy na ten temat przedstawił bank Merrill Lynch. Dzisiaj RF Micro Devices, Motorola, Qualcomm, AT&T Wireless z nawiązką niwelują wczorajsze wzrosty. Mocno spada nawet wycena Texas Instruments, którzy w poniedziałek po sesji poprawił prognozy zysku i sprzedaży.
Kilkanaście procent traci wycena AOL Time Warner. Koncern ostrzegł, że słabość na rynku reklamy da się we znaki America Online, internetowej gałęzi koncernu, jeszcze w 2003 r.
Nastroje pogorszył też Richard Bernstein, czołowy analityk Merrill Lynch. Obniżył on udział akcji w swym modelowym portfelu z 50 do 45 proc. kosztem obligacji. Powodem jest niepewność związana z giełdami akcji.
ONO