Inwestorzy na giełdach w Europie Zachodniej przystąpili do umiarkowanej realizacji zysków, po tym jak dzień wcześniej indeksy poprawiły trzyletnie szczyty notowań. Spadkowej tendencji „sprzyja” rekordowo droga ropa naftowa oraz rozczarowanie wynikami Deutsche Telekom.
W czwartek rano na azjatyckich rynkach cena ropy naftowej wzrosła do ponad 65 USD za baryłkę. Z opublikowanych dziś przez niemiecki rząd danych makro wynika, że wzrost gospodarczy wyhamowuje, do czego m.in. przyczynia się właśnie wysoka cena ropy. Stopa bezrobocia osiągnęła poziom bliski temu, jaki był po zakończeniu II wojny światowej.
Z drożejącej ropy cieszą się tylko akcjonariusze koncernów naftowych, dla których oznacza to poprawę wyników finansowych. W górę idą dziś notowania największych spółek branży British Petroleum, Royal Dutch Shell, norweskiego Statoila czy francuskiego Totala.
Zgoła odmienna humory mają natomiast posiadacze walorów przewoźników lotniczych, których wyniki obciążają rosnące koszty zakupu paliwa lotniczego. Jak obliczył Credit Suisse First Boston stanowią one około 30 proc. wszystkich ponoszonych kosztów. Spadają więc notowania Ryanaira, największego w Europie taniego przewoźnika, a także Lufthansy, British Airways i Air France-KLM.
Spada kurs akcji Deutsche Telekom, największej europejskiej spółki telekomunikacyjnej pomimo poprawieniu przez nią o 63 proc. zysku netto w II kwartale. Na czysto operator zarobił 943 mln EUR czyli 22 centy na akcję. Analitycy prognozowali jednak, że spółkę stać na znacznie więcej i oczekiwali zysku na poziomie 1,2 mld EUR. AS