Początek sesji w USA przyniósł uspokojenie nastrojów po wczorajszym osiągnięciu przez Nasdaq 12-tygodniowego dna. Inwestorów nie przeraziły słabe prognozy przychodów Compaqa. Spada natomiast wycena spółek internetowych, czego powodem jest publikacja wyników DoubleClick.
Tym samym Amerykanie udowadniają, że to nie wyniki kwartalne są najważniejsze. Liczy się przede wszystkim opinia kierownictwa spółek co do przyszłości rynku. DoubleClick, czołowa spółka zajmująca się reklamą w sieci, zanotowała mniejsze niż oczekiwano straty w II kwartale, ale członek jej zarządu powiedział, że „nie widzi katalizatorów wzrostu w najbliższych miesiącach”. Kurs spółki spada o 8 proc., a podąża za nim wycena Yahoo. Portal, który gro swoich dochodów czerpie właśnie z reklam, dzisiaj po sesji poda kwartalne rezultaty.
Rośnie za to cena akcji Compaq. Producent PC-tów zapowiedział wprawdzie zwolnienia i mniejszą od planowanej sprzedaż w II kwartale, ale zyski z tego okresu mają spełnić oczekiwania rynku, a JP Morgan uznał, że „ze spółką nie jest tak źle, jak niektórzy sądzą”.
ONO