WARSZAWA (Reuters) - Środowa sesja na warszawskiej giełdzie rozpocznie się prawdopodobnie wzrostem indeksu WIG20 wywołanym poprawą nastrojów na świecie, gdzie rynki zaczęły odreagowywać negatywne wiadomości na temat wskaźników koniunktury w Stanach Zjednoczonych, sądzą maklerzy.
"Myślę, że notowania u nas zaczną się wzrostem o 0,4-0,6 procent, ponieważ w Stanach po początkowych spadkach nastroje na giełdzie poprawiły się, a to oznacza, że będziemy mieli wzrost. Wzrosty nie przekroczą jednak bariery 1200 punktów na WIG 20" - powiedział Paweł Wojtaszek z Erste Securities.
Część inwestorów grać zaczyna już od kilku sesji pod zbliżającą się publikację wyników największych spółek giełdowych, zaplanowaną na pierwszą połowę listopada.
W trakcie środowej sesji tradycyjnie już notowania zdominują największe firmy.
"Jesteśmy niewolnikami siedmiu największych, najbardziej płynnych spółek, które znajdą się jak zawsze w centrum uwagi. Być może lepiej od nich rosnąć będą niektóre średnie firmy" - powiedział Piotr Kazimierski z SG Securities.
Na czwartek zapowiedziana jest publikacja danych o deficycie obrotów bieżących za wrzesień. Rynek oczekuje, że wyniesie on 490 milionów dolarów. Specjaliści są zdania, że na giełdę dane te nie będą miały wpływu, o ile nie okażą się one dramatycznie gorsze od spodziewanych.
WIG20 zyskał we wtorek 0,2 procent rosnąc do 1.182,0 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))