Na GPW możliwa kontynuacja spadków

opublikowano: 2007-01-26 09:09

Gdyby kierować się wyłącznie analizą techniczną, jakkolwiek obecnie nie ma żadnych sygnałów sprzedaży, to po słabym zachowaniu rynku w ostatnich dniach, kiedy to wyższe poziomy nagminnie były wykorzystywane do dystrybucji akcji, rosną szanse na ruch do dołu.

Gdyby kierować się wyłącznie analizą techniczną, jakkolwiek obecnie nie ma żadnych sygnałów sprzedaży, to po słabym zachowaniu rynku w ostatnich dniach, kiedy to wyższe poziomy nagminnie były wykorzystywane do dystrybucji akcji, rosną szanse na ruch do dołu.

Obecnie, sytuacja na wykresach jest o tyle korzystna dla podaży, że silny 1,5-2% spadek indeksu WIG20 w dniu dzisiejszym, oznaczałby wygenerowanie mocnych sygnałów sprzedaży. Prawdopodobnie jednak takie sygnały dziś nie powstaną, a handel zdominuje wyczekiwanie na rozwój sytuacji na świecie. Inwestorzy nie będą bowiem ryzykowali wyprzedaży akcji, jeżeli nie będzie ku temu jednoznacznych przesłanek.

Krajowi inwestorzy stoją więc przed nie lada dylematem. Czy reagować na wczorajsze dobre wyniki Microsoftu i grać pod ewentualne dzisiejsze wzrosty na Wall Street? Czy też może wziąć sobie do serca, już trzy w tym tygodniu, fatalne sesje na GPW, które indeks dużych spółek zaczynał od mocnych wzrostów, a kończył na minusach. I czy może zacząć martwić się wczorajszą przeceną na Wall Street, silnym wzrostem rentowności amerykańskich obligacji i przeceną złotego?

W czwartek zyskał na wartości jedynie MidWIG (+0,54 proc.). WIG20 stracił natomiast 0,77 proc., WIG spadł nieco mniej, bo 0,46 proc., natomiast TechWIG zanotował przecenę o 1,78 proc. W środę wzrosły akcje 120 spółek, 152 spadły, a 19 pozostały bez zmian. Najwięcej zarobili posiadacze akcji Drozapolu (+14,12%), najwięcej stracili natomiast akcjonariusze PC Guard (-16,67%). Najaktywniej handlowano akcjami Biotonu (2 zł; -3,38%), KGHM (91 zł; +2,25%) i PKO BP (47,02 zł; -2,45%).