WARSZAWA (Reuters) - Poniedziałkowa sesja giełdowa przyniosła bardzo niewielki wzrost indeksów. Analitycy uważają, że trudno teraz określić trend warszawskiego rynku, który znajduje się w letargu tuż przed długim weekendem.
W środę i piątek sesje giełdowe nie odbędą się, zaś w pozostałe dni tygodnia sesje powinny być bardzo spokojne z braku jakichkolwiek informacji, które wpływałyby na rynek.
"To dla większości inwestorów okres obserwacji: fundusze emerytalne mają już wystarczającą ilość akcji, a zagraniczni gracze także trzymają się z dala od rynku" - powiedział Mariusz Pawlak, makler z SG Securities.
Indeks WIG 20 wzrósł w poniedziałek o 0,5 procent do 1.336,0 punktu, a obroty w systemie ciągłym wyniosły zaledwie 137,4 miliona złotych.
Analitycy uważają, że rynek może nabrać większego tempa po 5 maja, gdy inwestorzy powrócą z weekendu, a spółki zaczną publikować wyniki finansowe za pierwszy kwartał.
Cena zadłużonego Elektrimu wzrosła w poniedziałek o 11,0 procent do 3,42 złotego, a analitycy uważają, że jest to wzrost spekulacyjny. Spółka ma do wtorku czas na złożenie odwołania do sądu na wcześniejszą decyzję odrzucającą układ.
Odwołanie oddaliłoby potencjalny wniosek o bankructwo spółki i dałoby Elektrimowi więcej czasu na negocjacje z obligatariuszami, którym jest winien około 480 milionów euro.
W poniedziałek około 30 procent całości obrotów stanowiły obroty akcjami Echo Investment oraz Cersanitu. Maklerzy uważają, że inwestor, Michał Sołowow, który kontroluje te spółki może zmieniać strukturę własności i przygotowuje się do wprowadzenia inwestora finansowego.
((Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))
