Na GPW wzrosty, ale bez obrotów

Kamil Zatoński
28-01-2009, 17:39

Wartość handlu akcjami spółek z WIG20 wyniosła ledwie 430 mln zł. To tyle, co w święta.

Choć na świecie sporo się działo, a indeksy najważniejszych giełd europejskich i amerykańskich (przynajmniej tuż po otwarciu) solidnie rosły, to na GPW znów bawiono się w kotka i myszkę. Obroty były bardzo niskie, a na fixingu indeks WIG20 znów zatańczył, tyle że akurat w drugą stronę – w dół.

Sesja zakończyła się wzrostem indeksu największych spółek o 1,21 proc., do 1627,89 pkt., choć w ciągu dnia zwyżka była większa i wynosiła nawet ponad 3 proc. Do finiszu zakres zmian cen nie był jednak duży, a bardzo senny handel koncentrował się na dwóch walorach - PKO BP i Pekao. Na nie przypadła prawie połowa obrotów, które tym razem były zatrważająco niskie. Dla WIG20 wyniosły ledwie 430 mln zł. To mniej więcej tyle, ile średnia na GPW z okresu świąteczno-noworocznego. Wygląda na to, że znaczenie wczorajszej sesji jest podobne. Szkoda, bo przy napływie dobrych informacji zza oceanu (ostro w górę ruszył zwłaszcza sektor finansowy) istniała szansa, by bardziej zdecydowanie oddalić się od listopadowego dołka (1547 pkt dla WIG20). Niestety, warszawskie byczki wciąż są zbyt słabe.

Wśród największych spółek – oprócz wspomnianych PKO BP i Pekao – wyróżnił się jeszcze Lotos, tyle że in minus, bo jego kurs spadł o 5,5 proc. Na fixingu zdołowano też Getin, który dziś przedstawi plany na 2009 r. Na szerokim rynku już na dobre opadła spekulacyjna gorączka na akcjach Krosna. Na ostatnich dziesięciu sesjach kurs spadł o ponad 40 proc. i po szaleńczych wzrostach z początku roku nie ma już prawie śladu. Prawdziwy rollercoaster przeżyli akcjonariusze włoszczowskiego ZPUE. W trakcie sesji kurs niewielkimi zleceniami podciągnięto nawet do 68 zł (+29,5 proc.), by pod koniec sesji zaserwować lot w dół. Ostatecznie cena spadła o 14,2 proc., do 45 zł, a obroty przekroczyły 10 mln zł. Takiego handlu akcjami ZPUE nie widziano od bardzo dawna.

Słabo wypadła większość walorów z portfela Michała Sołowowa, po tym, jak kontrolowane przez niego spółki poinformowały o negatywnych (choć w większości na razie tylko księgowych) konsekwencjach, jakie dla ich wyników miały gwałtowne zmiany na rynku walutowym. Nie było natomiast reakcji na doniesienia „PB” o coraz poważniejszych problemach Vistuli Group ze zrefinansowaniem ogromnego kredytu, zaciągniętego na zakup akcji W. Kruka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na GPW wzrosty, ale bez obrotów