Na GPW zniżki, zagranica sprzedaje polskie akcje

MALGORZATA PSTRAGOWSKA
opublikowano: 2002-07-10 17:03

WARSZAWA (Reuters) - W środę z powodu pogarszających się nastrojów na zagranicznych giełdach i niepewności związanych z nadal nieznanymi planami nowego ministra finansów zagraniczni inwestorzy pozbywali się akcji polskich spółek, powodując spadki na warszawskiej giełdzie.

Obserwatorzy rynku sądzą, że w najbliższym czasie na poziom indeksów największy wpływ będą miały informacje makroekonomiczne i wypowiedzi Grzegorza Kołodki, zaś wzrostów można się spodziewać być może dopiero po wakacjach.

W środę WIG 20 spadł o 1,7 procent, osiągając poziom 1.197 punktów. Obroty wyniosły 175,8 miliona złotych wobec 97,8 miliona we wtorek.

"Rynek jest słaby, podążamy więc za ogólnoświatowym spadkowym trendem. Inwestorzy zagraniczni sprzedają polskie akcje w obawie o kształtowanie się kursu złotego. Na rynku trwa 'wojna domysłów' co do tego jaki program zaprezentuje Grzegorz Kołodko" - powiedział Rafał Grzybowski, analityk z BDM PKO BP.

Od powołania na stanowisko ministra finansów, co miało miejsce w sobotę, Grzegorz Kołodko nie przedstawił jeszcze swojego programu. Rynek boi się, że będzie on chciał poluzować politykę fiskalną, po to by ożywić rachityczny wzrost gospodarczy i ograniczyć wysokie bezrobocie.

Taka polityka mogłaby spowolnić tempo obniżek stóp procentowych i spowodować wzrost presji inflacyjnej. Dodatkowo inwestorów martwią pomysły dewaluacji złotego i powiązania jego kursu z euro, które Grzegorz Kołodko przedstawił jeszcze zanim został ministrem finansów.

W środę traciły kursy dużych spółek. Kurs TPSA spadł o 2,2 procent do 11,05 złotego. Inwestorzy obawiają się, że dewaluacja złotego podwyższy koszty obsługi zadłużenia spółki, który według szacunków Credit Suisse First Boston wynosi netto 14,7 miliarda złotych.

Spółce nie pomogły też informacje, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na wniosek dwóch operatorów telefonii komórkowej Polkomtela i Polskiej Telefonii Cyfrowej wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko Telekomunikacji Polskiej SA i jej spółce zależnej PTK Centertel oraz rozpoczął kontrolę.

Nadal traciły też akcje Prokomu Software, którego kurs spadł o 3,7 procent do 132 złotych. Inwestorzy nadal obawiają się, że po 18-miesięcznym okresie karencji na rynek napłyną wkrótce akcje pracownicze, stanowiące sześć procent wszystkich papierów spółki.

Mimo, że we wtorek Prokom, największy integrator systemów w Europie Środkowej starał się uspokoić inwestorów twierdząc, że menadżerowie, którzy kupili większość akcji pracowniczych raczej nie pozbędą się ich w najbliższym czasie, wyprzedaż akcji trwała.

Akcje pracownicze wejdą do obrotu giełdowego na przełomie sierpnia i września.

Inwestorzy zagraniczni pozbywali się też akcji PKN Orlen, Banku Pekao oraz KGHM. Spadły one odpowiednio o 1,1, 2,8 i 2,1 procent do 17,45 złotego, 92,8 oraz 14,05 złotego.

((Olga Markiewicz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))