Na rynek wchodzą nowi, duzi gracze

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2003-04-17 00:00

Kilka dni temu holenderski operator logistyczny, firma VOS Logistics (VOS), ogłosił fuzję z polską spółką przewozową Euroad. Na początku 2003 r. doszło do połączenia się dwóch koncernów logistycznych P&O i Wincanton, a w wyniku realizacji programu przygotowanego przez Deutsche Post doszło do połączenia DHL Polska z Servisco. Natomiast niespełna rok temu Masterlink przyłączył się do grupy GeoPost.

Zdaniem przedsiębiorców, ta aktywność związana z fuzjami i połączeniami jest dopiero preludium przed prawdziwą rewolucją, jaka czeka nasz rynek przewozów drogowych po wstąpieniu do UE.

Fundusz Inwestycyjny Polish Investment, główny udziałowiec firmy przewozowej Euroad, sprzedał swoje udziały holenderskiemu koncernowi logistycznemu VOS Logistics. W wyniku tej operacji na naszym rynku pojawił się nowy gracz. Udział VOS Logistics w rynku europejskim szacuje się na ponad 5 proc. Firma dysponuje 3 tys. pojazdów i 350 tys. mkw. powierzchni magazynowych. Zatrudnia 4 tys. pracowników i świadczy kompleksowe usługi logistyczne. VOS działa w naszym kraju już od 2002 r., wtedy bowiem kupił niewielkie (26 samochodów) przedsiębiorstwo Kwimpex. Jednak to dopiero zakup Euroadu, dysponującego flotą 268 pojazdów, oznacza prawdziwe wejście na polski rynek.

VOS Logistic Polska (bo tak za kilka miesięcy będzie się nazywał Euroad) rozpocznie świadczenie usług logistycznych, których przejęta firma do tej pory nie miała w ofercie. Jednocześnie rozszerzana będzie jej podstawowa działalność — usługi spedycyjne i przewozowe. W związku z tym zarząd firmy przewiduje duże inwestycje, a także zwiększenie zatrudnienia. Do końca 2004 r. do floty Euroadu ma dołączyć 400 nowych ciążarówek. Grzegorz Bielowicki, prezes Euroad, który nadal będzie zarządzał firmą, mówi, że strategia zakupów nie zmieni się. Firma nadal zamierza kupować najlepsze samochody za najlepszą cenę i jeśli oferta dostawców w Polsce będzie korzystna, dokona zakupu w kraju.

Polski rynek TSL, podobnie jak inne rynki europejskie, podlega globalnym trendom. Dlatego fuzje i przejęcia dokonujące się w Europie lub na świecie wpływają na sytuację w naszym kraju.

— Nie sądzę, aby lokalny polski rynek w znaczący sposób odbiegał pod tym względem od światowych trendów. Nie wydaje mi się również, aby w Polsce występowała szczególnie wzmożona aktywność w zakresie fuzji i przejęć. Myślę, że dopiero po wejściu Polski do UE nastąpią akwizycje polskich firm z branży TSL przez duże międzynarodowe koncerny. Będzie to najefektywniejsza droga rozwoju tych koncernów na terenie naszego kraju. Polski rynek jest niezwykle konkurencyjny i zakup istniejącej firmy wraz z klientami jest tańszym i wygodniejszym rozwiązaniem niż budowa przedsiębiorstwa od podstaw — mówi Ryszard Warzycha, dyrektor zarządzający Wincanton Trans European Polska.

Istnieje jednak teoria, w myśl której najbardziej wartościowe firmy zostaną kupione lub przejęte jeszcze przed przystąpieniem Polski do UE. Zatem w najbliższych miesiącach można się spodziewać kolejnych działań konsolidacyjnych. Taką tezę potwierdza również to, że mimo iż w naszym kraju działa już wielu znaczących, światowych operatorów logistycznych, to wciąż nie ma tu wielu firm, które zajmują poczesne miejsce w europejskiej logistyce.

— Polska to bardzo interesujący i potencjalnie duży rynek logistyczny, dlatego żaden poważny gracz w branży TSL nie może go ignorować. Myślę, że wraz ze wzrostem potrzeb logistycznych przedsiębiorstw, na naszym rynku będą się pojawiać nie tylko duże firmy z branży TSL, ale również podmioty niszowe, obsługujące specyficzne gałęzie przemysłu. Myślę jednak, że okres ten mamy dopiero przed sobą. Dodatkowo, potrzeby klientów stają się coraz bardziej globalne i wymagają globalnej obsługi, która nie ogranicza się tylko do jednego kraju czy obszaru geograficznego. Zatem będą oni wywierać presję na firmy z branży TSL, aby wchodziły na nowe rynki. Klasycznym przykładem jest tu Wincanton. Lider logistyki w Wielkiej Brytanii musiał w końcu zaistnieć na kontynencie, a kupno P&O Trans European pozwoliło mu na szybką realizację planów ekspansji — opowiada Ryszard Warzycha.

Na światowym rynku logistycznym jest jeszcze wiele firm, których pojawienia się w Polsce należy się spodziewać. Chodzi tu m.in. o wielkiego nieobecnego europejskiej logistyki — firmę Exel.

— Jestem prawie pewien, że jeszcze w tym roku usłyszymy o jej wejściu do Polski. Być może odbędzie się to również poprzez akwizycję innej firmy działającej już na polskim rynku — przewiduje Ryszard Warzycha.