Na Wall Street małymi krokami wchodził popyt

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-09-24 00:00

Po poniedziałkowej wyprzedaży Wall Street na początku wtorkowej sesji próbowała odrabiać straty. Inwestorów uspokoiły wypowiedzi Bena Bernanke, szefa Fedu. Mimo to wciąż brakuje konkretnych decyzji w sprawie planu ratunkowego dla rynków finansowych.

Ben Bernanake oraz Henry Paulson, sekretarz skarbu, zaapelowali do Kongresu o jak najszybszą decyzję w sprawie kryteriów udzielenia 700 mld USD na wykupienie najbardziej toksycznych aktywów rynku kredytów hipotecznych. Podkreślili, że zwlekanie z decyzjami będzie miało niszczące konsekwencje dla gospodarki USA. To pomogło giełdzie. Wśród amerykańskich blue chipów ponad 2 proc. zyskiwał Bank of America. JP Morgan rósł o blisko 5 proc. Wzrostom opierał się Citigroup (-0,9 proc.). Wraz z ponowną przeceną na rynku ropy naftowej zniżkowały akcje amerykańskich spółek wydobywczych. ConocoPhillips taniał ponad 1 proc. O godzinie 15:42 indeks DJIA rósł o 0,19 proc., Nasdaq zyskiwał

0,47 proc., a SP 500 0,23 proc.

Jakub Ozdowski