Po około 90 minutach sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones rosła o 0,3 proc., S&P500 zwiększał wartość o 0,4 proc., a Nasdaq Composite szedł w górę o 1,0 proc. Popyt przeważał w 6 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej drożały spółki IT (1,1 proc.), usług telekomunikacyjnych (0,8 proc.) i dostawców dyskrecjonalnych dóbr i usług konsumpcyjnych (0,7 proc.). Najsłabsze były segmenty spółek nieruchomości (-0,8 proc.), spółek materiałowych (-1,5 proc.) i energii (-2,0 proc.).
Rynek rośnie dzięki przekonaniu o zakończeniu podwyżek stóp procentowych w USA. We wtorek osłabił je Neel Kashkari, szef Fed w Minneapolis, który powiedział, że widoczna w danych odporność gospodarki USA może spowodować, że Fed może stanąć przed koniecznością „zrobienia więcej” aby inflacja spadła do celu wynoszącego 2,0 proc. Złagodził to jednak Austan Goolsbee, szef Fed w Chicago, który powiedział, że w okresie następnych kilku miesięcy spadek inflacji w USA możemy dorównać największemu z ubiegłego stulecia.
Rentowności obligacji z tzw. długiego końca krzywej rentowności spadają. Rentowność obligacji 2-letnich USA rośnie jednak o ok. 2 pkt. bazowe.

