Na zwyżki trzeba poczekać

GRZEGORZ ZATRYB główny strateg Skarbca TFI
opublikowano: 2012-05-08 00:00

CO DALEJ

Przełom kwietnia i maja upłynął pod znakiem istotnych dla rynków wydarzeń politycznych. Niestety, zarówno w przypadku wyborów we Francji, jak i w Grecji, zrealizowały się scenariusze uznawane przez uczestników rynku za negatywne. Bez wątpienia położy się to cieniem na nastroje inwestorów w najbliższych tygodniach.

Ze szczególnym niepokojem będą oni obserwowali, jaką formę obierze postulowane przez nowego prezydenta Francji zrewidowanie paktu fiskalnego. Wzrost awersji do ryzyka oznaczać będzie dla warszawskiej giełdy ciąg dalszy niskich obrotów i zapewne brak zwyżek. W tej sytuacji niewiele zmieni sezon wyników za pierwszy kwartał.

Od końca stycznia i tak pogłębia się bowiemrozdźwięk pomiędzy notowaniami spółek a ich wycenami wynikającymi z wyników. Jeśli chodzi o rynek polskich obligacji skarbowych, to po marcowej korekcie w kwietniu rentowności dość mocno spadły, tak że rentowność obligacji pięcioletniej powróciła w okolice 4,85 proc.

Słabe dane o produkcji przemysłowej zapewne powstrzymają Radę Polityki Pieniężnej przed podwyższeniem stóp procentowych, zwłaszcza że trudno będzie je uzasadnić wobec braku takiej decyzji kilka miesięcy temu, kiedy inflacja była znacznie wyższa, złoty słabszy, a kondycja gospodarki lepsza.

Jednak i na rynku obligacji niekorzystnie odbije się wzrost awersji do ryzyka na rynkach światowych i raczej nie należy spodziewać się dużych spadków rentowności, a tym samym zwyżek cen.