Nad PGNiG zaczęły latać drony

Anna Bełcik
06-03-2018, 22:00

Sprawniejszy monitoring infrastruktury i lepsza jej ochrona, optymalizacja kosztów — dlatego krajowe gazownictwo sięga po nowe technologie. I testuje rozwiązania start-upów.

— Rynek się liberalizuje. Jesteśmy ogromną grupą kapitałową, niemniej jednak na laurach nie spoczywamy, czujemy na plecach oddech konkurencji — zaznaczył Łukasz Kroplewski, wiceprezes ds. rozwoju w PGNiG.

Jego zdaniem, grupa dysponuje obecnie kwotą 700 mln zł na innowacje, a po dodaniu do tego finansowania zewnętrznego, m.in. z programu INGA czy funduszy norweskich, pula wzrasta do ok. 1 mld zł na inwestycje w tym zakresie w ciągu pięciu lat. Uwaga PGNiG skupia się np. na technologiach dronowych i ich dostosowaniu do własnych potrzeb — od poszukiwania surowców po ochronę infrastruktury krytycznej.

— Mówiąc o innowacjach, mamy na myśli rozwiązania, które wprowadzają usprawnienia, optymalizują pewne procesy, ale także są opłacalne ekonomicznie. Drony same w sobie nie stanowią już dzisiaj innowacji, mowa bardziej o nowych zastosowaniach dla istniejących już technologii — dodał Maciej Szota, p.o. dyrektora departamentu innowacji i rozwoju biznesu w PGNiG.

W przypadku Polskiej Spółki Gazownictwa (PSG) bezzałogowe systemy latające mogą posłużyć do monitoringu 180 tys. km sieci gazowej.

— Obecnie warunki techniczne eksploatacji sieci gazowych w PSG, pomimo wdrożenia systemu oceny ich niezawodności, nakazują co najmniej raz w roku wykonanie oblotu rejestrowanego. Dotychczas wykorzystywaliśmy w tym celu głównie śmigłowce. Naturalnym, zastępczym dla nich urządzeniem są drony. W zależności od tego, jakiego rodzaju czujniki zostaną zintegrowane z dronem, będziemy w stanie dużo dokładniej kontrolować sieci. Nie oznacza to jednak całkowitego wyeliminowania dotychczasowych form monitoringu — mówi Mariusz Konieczny, zastępca dyrektora oddziału ds. technicznych z Polskiej Spółki Gazownictwa.

Dotychczas drony w badaniach terenowych wykorzystywał oddział geologii i eksploatacji PGNiG. Własnym bezzałogowcem obsługiwanym przez specjalistów z licencją dysponuje od trzech lat również dział mierniczy. Ale PGNiG szuka kolejnych innowacyjnych pomysłów, m.in. u start-upów. Spółka prowadzi inkubator InnVento, jest zaangażowana również w program MIT Enterprise Forum Poland, zainicjowany w ramach programu ScaleUp Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. W kontekście wykorzystania technologii dronowych PGNiG zainteresowały bezzałogowe systemy latające start-upu BZB UAS. Rozwiązania proponowane przez spółkę zarządzaną przez Kacpra Budnika są w fazie testów.

— Sam dron nie daje wiele możliwości, ale to, jakie dane może uzyskać, podnosi jego wartość. Do naszych dronów podpięte są głowice, które służą do tworzenia ortofotomap. Istnieje też możliwość zintegrowania bezzałogowców z innymi czujnikami — zaznacza Kacper Budnik. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nad PGNiG zaczęły latać drony