Nadal mocna pozycja dolara

  • Marek Rogalski
opublikowano: 24-01-2019, 11:31

Kluczowe informacje z rynków:

WIELKA BRYTANIA / BREXIT: Członkowie gabinetu premier May przeprowadzali tajne narady w celu wypracowania scenariusza uniknięcia „bezumownego” Brexitu, podał dzisiaj The Telegraph. Tymczasem były premier Tony Blair stwierdził w Davos, że szanse na przeprowadzenie drugiego referendum przekraczają 50 proc. Wczoraj lider laburzystów, Jeremy Corbyn, wyraził swoje poparcie dla zgłoszonej poprawki wymuszającej na rządzie złożenie wniosku o wydłużenie Brexitu – jeżeli ta zostanie zaakceptowana, to rząd będzie miał na to czas do 26 lutego, a proces Brexitu mógłby zostać odroczony nawet do końca roku. W tą stronę zaczynają iść także przedstawiciele UE – unijny komisarz Pierre Moscovici stwierdził, że najlepszą opcją byłoby drugie referendum, choć jak dodał UE nie może naciskać i wszystko zależy teraz od decyzji samych Brytyjczyków. Ze strony przedstawicieli Niemiec i Francji napływają też sygnały „zrozumienia” dla ewentualnego scenariusza wydłużenia Brexitu w czasie. Tymczasem szef unijnych negocjatorów twardo postawił sprawę ewentualnych rozmów nt. modyfikacji irlandzkiego backstopu, dając do zrozumienia, że nie ma takiej możliwości, co ucina możliwości politycznych manewrów ze strony premier Theresy May.

USA / GOVERMENT SHUTDOWN: Istnieje ryzyko, że gospodarka nie odnotuje wzrostu gospodarczego w I kwartale b.r., jeżeli „goverment shutdown” będzie kontynuowany – oświadczył w wywiadzie dla telewizji CNN doradca gospodarczy Białego Domu, Kevin Hasset. Tymczasem agencje cytują wypowiedzi Demokratów, którzy mają większość w Izbie Reprezentantów z których wynika, że mogliby oni rozważyć przeznaczenie 5,7 mld USD na tzw. zabezpieczenie granicy, ale nie konkretnie budowę muru z Meksykiem.

AUSTRALIA: Stopa bezrobocia spadła w grudniu do najniższego poziomu od 8 lat, tj. 5,0 proc. z 5,1 proc. miesiąc wcześniej. Był to jednak wynik spadku stopy partycypacji. Z kolei zatrudnienie wzrosło o 21,6 tys. (szacowano 18 tys,), ale za sprawą silnego wzrostu tzw. niepełnych etatów. Jednocześnie jeden z banków komercyjnych zdecydował się na podniesienie oprocentowania kredytów hipotecznych.

KANADA: Rynek otrzymał wczoraj po południu słabe dane nt. sprzedaży detalicznej, która w listopadzie spadła o 0,9 proc. m/m i 0,6 proc. m/m bez samochodów (to gorzej od oczekiwanych odpowiednio -0,6 proc. m/m i -0,4 proc. m/m). Tymczasem w wywiadzie udzielonym w Davos, szef Banku Kanady powtórzył, że ścieżka stóp procentowych będzie uzależniona od danych, choć jak dodał gospodarka pozostaje na razie w dobrej kondycji.

EUROSTREFA / INDEKSY PMI: O ile szacunkowy odczyt indeksu PMI dla przemysłu we Francji odbił w styczniu do 51,2 pkt. po słabym grudniu (49,7 pkt.), to wyliczenia dla Niemiec są fatalne – wskaźnik dla przemysłu spadł w styczniu do 49,9 pkt z 51,5 pkt. w grudniu. Z kolei w przypadku usług to odczyt dla Francji wypadł fatalnie (spadek do 47,5 pkt. z 49,0 pkt.), a dla Niemiec lepiej (wzrost do 53,1 pkt. z 51,8 pkt.). Szacunki dla całej strefy euro wskazały na spadek zarówno odczytu dla przemysłu (do 50,5 pkt. z 51,4 pkt.), oraz usług (do 50,8 pkt. z 51,2 pkt.).

NORWEGIA: Norges Bank nie zmienił na dzisiejszym posiedzeniu głównej stopy procentowej (0,75 proc.), podtrzymał plany podwyżki w marcu, tak jak to szacował w grudniu. Zwrócono uwagę, że obraz gospodarki nie zmienił się znacząco w ciągu miesiąca, co pozwala oczekiwać łącznie 2 posunięć w tym roku, oraz kolejnych trzech do końca 2021 r.

Opinia: Czwartek rozpoczyna się od zwyżek dolara, a na wykresie koszyka BOSSA USD widać wymazanie wczorajszego spadku. Tym samym jak na razie korekta notowań amerykańskiej waluty jest płytka tak, jak na to zwracałem uwagę wczoraj. Dzisiaj najsłabsze w zestawieniu walut G-10 są Antypody – AUD traci po tym, jak dane z rynku pracy nie okazały się do końca dobre, a jeden z lokalnych banków komercyjnych przypomniał o problemie rynku kredytów hipotecznych. Nieco słabszy jest też NZD, ale tu po prostu korygujemy wcześniejszy wzrost wywołany nie tak złymi danymi o inflacji CPI z wtorkowego wieczora. Wspólnym mianownikiem dla walut Antypodów będą jednak oczekiwania związane z przyszłotygodniowymi negocjacjami handlowymi USA-Chiny. Po fali spekulacji z ostatnich dni (plotki o ich odwołaniu, a potem ich szybkie zaprzeczenie) wydaje się, że rynki będą bardziej ostrożnie podchodzić do tego, czy rozmowy zakończą się jakimkolwiek wyraźniejszym optymistycznym akcentem. To może negatywnie ważyć na notowaniach AUD/USD. Poniżej zamieszczony jest wykres tygodniowy, warto będzie zwracać uwagę na zachowanie się wskaźnika RSI 9.

Pomału gaśnie impet ruchu na funcie, który wczoraj był wyraźny. Złożyły się na to oczekiwania, że nie dojdzie do „bezumownego” Brexitu, chociaż wciąż nie jest jasne, jakie będzie faktyczne poparcie dla poprawki złożonej przez posłankę Partii Pracy, a która narzuci rządowi konieczność podjęcia stosownych działań w celu uniknięcia „bezumownego” Brexitu do końca lutego. Niemniej wczorajsze słowa ministra ds.Brexitu w rządzie May, który stwierdził, że jeżeli w przyszłym tygodniu parlament ponownie odrzuci modyfikacje wprowadzone do porozumienia brexitowego przez premier, to na stole pozostaną dwie opcje – „bezumowny” Brexit, lub brak Brexitu – sprawiają, że wszystko robi się klarowne. Do tego dzisiejsze spekulacje The Telegraph o tajnych naradach w rządzie, oraz sygnały płynące od europejskich polityków, którzy zdają się „podświadomie” naciskać na konkretny scenariusz, powodują, że raczej coraz trudniej jest wyobrazić sobie scenariusz „bezumownego” Brexitu. Ale nie jest też łatwo ocenić szanse na rezygnację z wyjścia z UE. Brytyjscy politycy nie chcą otwarcie mówić o drugim referendum, które byłoby oczywistym naruszeniem reguł demokracji, a tymczasem fatalnym scenariuszem byłoby odwlekanie Brexitu w nieskończoność, czego nie można do końca wykluczyć. Już teraz spekuluje się o nowej dacie – 31 grudnia – tyle, że 7 miesięcy więcej, niczego nie zmieni. Stanowisko UE w temacie renegocjacji porozumienia z listopada jest jasne i konkretne. Teoretycznie Londyn może próbować negocjować zupełnie nowy model, ale na to muszą ponownie zgodzić się wszystkie kraje UE i na pewno, nie uda się tego przeprowadzić przez 7 miesięcy.

Technicznie układ dzienny wykresu GBPUSD wygląda dość dobrze, co zawdzięczamy głównie wczorajszej białej świecy (choć mogło być inaczej). Teoretycznie rynek ma przestrzeń do kontynuacji zwyżek – kluczowe opory bazują teraz na szczytach z września, października i listopada ub.r. – odpowiednio 1,3297 ; 1,3256 ; 1,3173. Ruch jest napędzany pokrywaniem krótkich pozycji grających na „bezumowny” Brexit, ale warto pamiętać o tym, że „przedłużający się” Brexit też nie jest dobrym rozwiązaniem – zwłaszcza dla europejskich i brytyjskich środowisk biznesowych.

 

Wykres dzienny GBPUSD

Dzisiaj po południu uwagę przyciągną informacje z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, a konkretnie konferencji prasowej Mario Draghiego, która rozpocznie się o godz. 14:30. Dzisiejsze słabe szacunki indeksów PMI za styczeń, położyły się cieniem na notowaniach euro, gdyż rynek obawia się, że Draghi będzie brzmiał pesymistycznie zapowiadając dalsze rewizje w dół prognoz gospodarczych, oraz szczegóły dotyczące harmonogramu nowych działań mających wesprzeć gospodarkę podczas posiedzenia zaplanowanego w marcu. Z drugiej strony w interesie ECB nie powinno być kreowanie rynkowego pesymizmu, gdyż bank centralny ma de facto ograniczony arsenał działań. Program QE został zakończony w grudniu ub.r., a stopy procentowe nadal pozostają na bardzo niskim poziomie. ECB może teoretycznie wpływać na oczekiwania związane z ich potencjalną podwyżką (odsunięcie jej w czasie nawet na rok 2021), tyle, że tym samym uderzałby w banki komercyjne, które nie są w najlepszej kondycji. W perspektywie najbliższych miesięcy najpewniej zostanie uruchomiony program tanich pożyczek (TLTRO), ale jego szczegóły raczej nie zostaną zaprezentowane dzisiaj. Czego, zatem można oczekiwać dzisiaj po notowaniach euro?

ECB może nie wybrzmieć dzisiaj szczególnie „gołębio”, co może stworzyć preteksty do nieznacznego odreagowania euro. W przypadku EURUSD układ dziennego oscylatora RSI 9 pozostaje jednak negatywny. A kluczowy czynnik mający wpływ na fundamenty, czyli kwestia sytuacji wokół Chin, nadal pozostaje nierozwiązany – kolejne negocjacje amerykańsko-chińskie są dopiero przed nami. Do czego zmierzam? Korekta EURUSD może ostatecznie być niewielka (jeżeli się pojawi). Mocny opór to już rejon 1,14. W perspektywie kolejnych dni rośnie ryzyko złamania rejonu 1,1340, który wyznacza też dolne ograniczenie kanału wzrostowego rysowanego od połowy listopada ub.r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu