Czytasz dzięki

Nadchodzą ubezpieczenia z rządową gwarancją

opublikowano: 26-04-2020, 22:00

Trwają prace nad nowym systemem ubezpieczeń należności handlowych. Wejdzie w życie prawdopodobnie dopiero pod koniec maja — mówi w odpowiedzi na pytania użytkowników serwisu zdrowybiznes.pb.pl Janusz Władyczak, prezes KUKE

ANONIM: Mocno ograniczono nam limit kredytowy. Czy będzie jakaś możliwość doubezpieczenia w KUKE? Janusz Władyczak, prezes KUKE: W takich przypadkach zawsze indywidualnie podchodzimy do klienta i jego kontrahentów. Obserwujemy rynek ubezpieczeń należności i rzeczywiście potwierdzam, że u naszych głównych konkurentów zmienia się podejście w kierunku ograniczania limitów. My patrzymy dosyć spokojnie i niezależnie od bieżącej koniunktury jesteśmy gotowi, żeby ewentualne rodzaje ryzyka, oczywiście wyselekcjonowane, brać na siebie.

ANONIM: Jak KUKE może pomóc w kwestii poprawienia płynności w małej firmie, gdy klienci zwlekają z płatnościami?

Gdy już zwlekają, to sytuacja staje się trochę problematyczna. Jeśli faktury jeszcze nie są przeterminowane, można spróbować ubezpieczyć i pod to ubezpieczenie wziąć faktoring. Wówczas płynność danego przedsiębiorstwa powinna się poprawić, bo środki trafią do danego przedsiębiorcy szybciej niż miałoby to miejsce w przypadku, gdyby czekał na odroczoną płatność. Zarówno jako KUKE, ale też we współpracy z naszą spółką córką KUKE Finance jesteśmy w stanie w tego typu przypadkach przedstawić ofertę.

BART: Czy aby utrzymać obecny limit lub go zwiększyć, mogę dać KUKE w zabezpieczenie ruchomość albo nieruchomość?

Badamy danego klienta bądź kontrahenta w zależności od tego, w jakiej roli on występuje. Jeśli jest potrzebne zwiększenie limitu, jesteśmy skłonni posługiwać się dodatkowymi zabezpieczeniami, o ile oczywiście dany podmiot zasługuje, według naszej wewnętrznej oceny ryzyka, na przyznanie limitu, o który ewentualnie wnosi jego kontrahent. Robimy wówczas specjalną wycenę i jesteśmy w stanie taki limit zapisać, mając dodatkowe zabezpieczenie.

MONIKA: Jeśli zostanie ogłoszony stan klęski żywiołowej, to ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, czy tylko nie wypłaci za te należności po ogłoszeniu stanu klęski?

Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana i trzeba spojrzeć w ogólne warunki ubezpieczenia, które wydano do polisy klienta. Każde towarzystwo ubezpieczeń ma trochę inaczej sformułowane ogólne warunki ubezpieczenia należności.

„PB”: A jak to jest u was?

To zależy od produktu. Czasami przy klęsce żywiołowej jesteśmy w stanie pokrywać takie straty, czasami nie. W tym kontekście pojawia się też tzw. ryzyko polityczne, które w przypadku większości naszych polis jest pokrywane i w zależności od kraju mamy narzędzia, które rozwiązują problem moratoriów płatniczych czy decyzji administracyjnych. Jeśli więc klient nie płaci, bo wyszedł jakiś dekret w danym kraju, który uniemożliwia mu prowadzenie działalności, to jest większa szansa, że to ubezpieczeniewówczas zadziała i odszkodowanie zostanie klientowi wypłacone. Zaznaczam jeszcze raz, że każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

ANONIM: Czy państwo wsparło ubezpieczycieli tak, aby mogli przywrócić limity kupieckie do zbliżonego poziomu sprzed ostatnich cięć?

Takie rozmowy toczą się pomiędzy stroną rządową a wszystkimi towarzystwami ubezpieczeń obecnymi na rynku w Polsce. W dużej mierze rozmowy te bazują na systemach, które zostały wprowadzone w takich krajach jak Niemcy czy Francja. Kraje te mają swoje doświadczenia z ostatniego kryzysu finansowego z lat 2008- 09 i w związku z tym było im o wiele łatwiej odświeżyć sprawdzone rozwiązania, ewentualnie lekko je modyfikując, i zatwierdzić je w Komisji Europejskiej. W Polsce bacznie przyglądamy się temu, co dzieje się w Europie Zachodniej. Nasz model będzie polegał w uproszczeniu na tym, że ubezpieczyciele będą zobligowani do podtrzymania limitów ubezpieczeniowych, które firmy miały przed kryzysem, oczywiście z pewnymi wyjątkami. Nie możemy bowiem jako towarzystwa ubezpieczeń ubezpieczać podmiotów, które są chociażby w upadłości bądź w restrukturyzacji. Kończymy tworzenie tego systemu i w tym tygodniu postaramy się go przedstawić do notyfikacji w Komisji Europejskiej. Szacuję, że za mniej więcej dwa tygodnie powinniśmy uzyskać jego zatwierdzenie i uruchomić go operacyjnie, przywracając te limity, które zostały obcięte. Sądzę, że nastąpito pod koniec maja. To jednak dość ostrożny szacunek, bo zależy od wielu zmiennych, przede wszystkim od tego, jak do sprawy podejdzie sama Komisja. Niezależnie od tego jako KUKE przygotowujemy rozwiązania dotyczące eksportu. Nasz produkt będzie miał za zadanie uzupełniać braki limitowe na rynku, które odczuwają przedsiębiorcy. Będzie on dostępny w pierwszym lub drugim tygodniu maja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Sołtys

Polecane