„Mój elektryk” to nowy program dopłat do zakupu lub leasingu samochodów elektrycznych (BEV). Od 12 lipca 2021 r. wnioski o dotacje na ich zakup mogą składać osoby fizyczne, a w ciągu kilku tygodni taką możliwość otrzymają przedsiębiorcy, samorządy i instytucje.
— Równolegle będą uruchamiane dotacje do leasingu. Bez względu na formę finansowania pojazdu [zakup, leasing, najem — red.] warunki wsparcia będą takie same — mówi Artur Lorkowski wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
Skala dopłat
Osobom fizycznym NFOŚiGW zrefunduje część kosztu zakupu lub najmu aut osobowych, a podmiotom instytucjonalnym także koszty zakupu lub leasingu aut dostawczych, jak również motorowerów obsługujących dostawę zamówień do klientów. W ciągu kilku tygodni NFOŚiGW wesprze także zakup busów dla więcej niż ośmiu osób.
Wsparcie dla osób fizycznych wyniesie 18 750 zł, a dla rodzin wielodzietnych, z Kartą Dużej Rodziny, 27 tys. zł. Takich rodzin nie obowiązuje także limit ceny pojazdu (225 tys zł).
Pozostali mogą liczyć na dofinansowanie, którego poziom będzie zależał od kategorii pojazdu oraz średniorocznego przebiegu. Mogą ubiegać się o dofinansowanie więcej niż jednego pojazdu. Wnioskodawcy niebędący osobami fizycznymi na pojazdy kategorii M1 (osobowe) mogą uzyskać dofinansowanie nawet do 27 tys. zł przypadku deklarowanego średniorocznego przebiegu 15 tys. km, natomiast na pojazdy kategorii L (jednoślady) 4 tys. zł. Dofinansowanie zakupu pojazdów kategorii N1 (dostawcze) wyniesie nawet 70 tys. zł, warunkiem jest średnioroczny przebieg powyżej 20 tys. km.
— Wnioskowanie o dotację na zakup auta będzie bardzo proste i prowadzone online. Beneficjent załaduje do systemu internetowego dowody zakupu, rejestracji i ubezpieczenia auta, podpisze tylko jeden wniosek, który stanie się umową dotacji oraz wnioskiem o jej wypłatę. O dotacje do leasingu wystąpią firmy leasingowe, które będą współpracowały z bankami, którym NFOŚiGW udostępni pieniądze na dopłaty. Przedsiębiorca jedynie podpisze umowę leasingu z dotacją — mówi Artur Lorkowski.
Osoba ubiegająca się o dofinansowanie musi zarejestrować pojazd na terytorium RP, ubezpieczyć i zobowiązać się, że nie pozbędzie się go przez dwa lata od uzyskania dotacji.
Budżet „Mojego elektryka” to 500 mln zł. Nabór wniosków będzie prowadzony do 30 września 2025 r. lub do wyczerpania pieniędzy.
Wiele wskazuje na to, że po porażce pilotażowych programów z minionego roku „Mój elektryk” ma potencjał do rozruszania polskiego rynku.

Zdanie branży
Rozszerzenie grona beneficjentów, podniesienie dopłaty do 27 tys. zł dla aut osobowych i utrzymanie dofinansowania w kwocie 70 tys. dla dostawczych, zwiększenie limitu maksymalnej ceny, uproszczenie procedur i uwzględnienie leasingu to, zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA), najistotniejsze punkty nowego programu.
— Program stanowi odpowiedź na znaczną część postulatów wysuwanych przez branżę. Po wejściu w życie wszystkich zapowiedzi „Mój elektryk” będzie miał potencjał, by istotnie wpłynąć na tempo rozwoju elektromobilności w naszym kraju — uważa Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.
Podkreśla, że kluczowe z punktu widzenia rozwoju elektromobilności w Polsce jest uwzględnienie w gronie beneficjentów przedsiębiorców, które powinno być wdrożone jak najszybciej.
— 85 proc. pojazdów elektrycznych w Polsce nabywają firmy, tymczasem obecnie nie mogą uzyskać dopłaty, na którą czekają od lat. Objęcie ich dopłatami, a także uwzględnienie leasingu to krok w dobrą stronę, bo niemal połowa nowych pojazdów osobowych na polskim rynku jest nabywana w tej formie finansowania — mówi Maciej Mazur.
Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, dodaje, że „Mój elektryk” z pewnością przyczyni się do skokowego wzrostu zainteresowanie BEV
— Jeśli tempo uruchamiania naboru wniosków o dopłaty dla firm będzie szybkie, w przyszłym roku możemy liczyć na co najmniej podwojenie liczby rejestracji nowych aut elektrycznych w Polsce — uważa Wojciech Drzewiecki.
Między styczniem a końcem maja 2021 r. nad Wisłą zarejestrowano ponad 2,5 tys. osobowych aut BEV.
Tyle osobowych aut czysto elektrycznych jeździ obecnie po polskich drogach i ulicach. Aut dostawczych na prąd jest 966, a jednośladów ponad 10,1 tys.
Taka jest liczba stacji ładowania aut elektrycznych. Łącznie do dyspozycji jest 2931 punktów.