Nadrzędnym kryterium, którym kierował się nasz zespół, była użyteczność sprawozdań finansowych dla odbiorców. Użyteczność, w tym przypadku, oznacza przydatność w procesie podejmowania decyzji inwestycyjnych, w tym oceny sytuacji finansowo-majątkowej i ocenę jakości zarządzania przedsiębiorstwem. Odpowiednikami tych cech w języku rachunkowości są: rzetelność, jasność, kompletność, istotność (nieujawnianie informacji nieprzydatnych), neutralność i porównywalność informacji finansowej oraz przewaga treści nad formą.
Różnorodność podmiotów, które stanęły w szranki konkursu, pozwala sformułować kilka reguł. Sprawozdania finansowe spółek publicznych reprezentują wyższą jakość, choćby z tytułu wymogów stawianych przez KPWiG. W tej grupie szczególnie wysoko należy ocenić sprawozdania jednostek sektora bankowego. Zwykle im wyższy kapitał zaangażowany jest w danym przedsiębiorstwie, tym większy nadzór, a co za tym idzie także wymagania stawiane sprawozdaniom finansowym.
Na koniec spojrzenie w przyszłość. Nie sposób nie poruszyć frapującego i modnego ostatnio tematu kreatywnej rachunkowości. Termin ten funkcjonuje w powszechnej świadomości jako synonim oszustwa księgowego. Odróżnijmy go więc od rachunkowości aktywnej. Rachunkowość aktywna to właściwy dla danego przedsiębiorstwa i dla treści ekonomicznej sposób prezentacji zdarzeń gospodarczych w sprawozdaniach finansowych. Nie mamy tu do czynienia z oszustwem, a raczej z takim kreowaniem wizerunku przedsiębiorstwa, aby wizerunek ten odpowiadał faktycznej sytuacji finansowej i majątkowej. To trudna sztuka, którą polscy księgowi coraz lepiej poznają, jednak prawdziwe wyzwanie dopiero przed nimi.
Tomasz Wróblewski, członek zespołu oceniającego zastosowane metody rachunkowości