Nadzór krzywo patrzy na spready

ET
opublikowano: 26-11-2008, 00:00

Cudów raczej nie ma się co spodziewać. Działania nadzorcy specjalnej ulgi tym, którzy już kredyt mają, nie przyniosą.

Cudów raczej nie ma się co spodziewać. Działania nadzorcy specjalnej ulgi tym, którzy już kredyt mają, nie przyniosą.

Klamka zapadła. Komisja Nadzoru Finansowego KNF) zajmie się spreadami walutowymi, którymi banki mocno ostatnio uderzyły po kieszeni kredytobiorców, głównie zadłużonych we frankach. Stanisław Kluza, przewodniczący KNF, zapowiedział wczoraj, że zanim jeszcze klient podpisze umowę, powinien zostać poinformowany o istnieniu spreadu, zaś w samej mowie mają być opisane zasady ustalania kursów skupu i sprzedaży. Potem bank cyklicznie ma informować o zmianach spreadu.

Na czym polega różnica wobec obowiązujących obecnie zasad?

— Już dzisiaj każdy kredytobiorca powinien być informowany o istnieniu spreadu. Problem nie polega na braku informacji, lecz na tym, że banki w dość dowolny sposób ustalają wysokość kursów walutowych — ocenia Aleksandra Łukasiewicz, członek zarządu Open Finance.

Pytanie tylko, czy nadzorca może powiedzieć bankom po ile powinny skupować i sprzedawać walutę?

— Nie może. To byłoby ingerowanie w ich politykę cenową — mówi Marcin Materna z DM Millennium, który uważa, że wahania kursów walut w bankach w ostatnim czasie są częściowo usprawiedliwione niestabilną sytuacją na rynkach finansowych.

Choć przyznaje też, że w niektórych przypadkach widełki spreadów rozwarły się za bardzo.

— Niezwykle trudno wyliczyć, kiedy działanie banku jest uzasadnione obiektywnymi czynnikami, a kiedy, mówiąc wprost, skubie on swoich klientów — mówi Marcin Materna.

Piotr Palenik, analityk ING Securities, zastanawia się, czy rekomendacja KNF w sprawie spreadów będzie miała wpływ na zachowanie przyszłych kredytobiorców. I dochodzi do wniosku, że niekoniecznie.

— Mam wątpliwości. Spread to jedna z mniej istotnych składowych ryzyka przy kredytach walutowych. Poza tym rynek tych kredytów zamiera, więc trudno przeceniać wpływ rekomendacji na zachowanie klientów, którzy teraz będą zadłużali się głównie w złotych — mówi Piotr Palenik.

Wytyczne KNF

— kursy walut obcych nie powinny być mniej korzystne dla kredytobiorców niż dla klientów korzystających z innych produktów i transakcji;

— informowanie klienta o ryzyku walutowym, wpływie spreadu walutowego na wielkość spłat (procedury wewnętrzne);

— informowanie klienta o wszelkich zmianach, które wpływają na warunki umowy kredytowej (procedury wewnętrzne); informowanie o kosztach w przypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu i spreadu, np. w postaci symulacji wysokości rat kredytu;

— udostępniania klientom informacji o kursach wymiany walut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy