Nadzorcy komórkowych flot

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 28-11-2007, 00:00

Oszczędności i bezpieczeństwo — to powody, dla których warto zainwestować w aplikacje do zarządzania „flotą” telefonów komórkowych.

Informatycy uzyskali szerszy zakres obowiązków

Oszczędności i bezpieczeństwo — to powody, dla których warto zainwestować w aplikacje do zarządzania „flotą” telefonów komórkowych.

Kilka miesięcy temu cała Polska dowiedziała się o kierowcy słupskiego zakładu komunikacji, który wysłał około 38 tys. SMS-ów na konkurs. Główna wygrana wynosiła sto tysięcy złotych. Kierowca nie miał szczęścia. Nie tylko nie wygrał, ale narobił długów prawie na 90 tys. złotych. Plotka głosi, że kiedy już sprawa wyszła na jaw, miał namawiać swojego szefa, żeby pozwolił mu wysłać jeszcze jednego, ostatniego konkursowego SMS-a. Czy tej nieprzyjemnej i dla pracownika, i dla pracodawcy sytuacji dało się uniknąć? Tak.

— Prostym wyjściem wydaje się ustalenie limitu kosztów dla pracowników. Tu można skorzystać z pomocy programów kalkulacyjnych, które robią raport w postaci wykresów — ile i kiedy dzwonimy, ile i kiedy wysyłamy SMS-ów czy MMS-ów oraz skontrolować przesył danych. Na podstawie tych wyliczeń można dobrać plany taryfowe i pakiety dla poszczególnych pracowników — mówi Zbigniew Pankiewicz, specjalista ds. marketingu w BLStream, firmie produkującej oprogramowanie dla telefonów komórkowych.

Innymi słowy, gdyby słupska firma korzystała z odpowiedniego oprogramowania, zaoszczędziłaby 90 tys. złotych na rachunkach telefonicznych. Jak zdobyć takie narzędzia?

— Można je stworzyć poprzez napisanie aplikacji, która łącząc się z jakąś bazą danych, np. kupioną od Panoramy Firm albo PKT, ustala, czy numer, z którym pracownik chce się połączyć, jest służbowy czy spoza listy. Jednak użytkownik może wykasować taką aplikację z komórki, albo po prostu przełożyć kartę sim do innego aparatu i tym samym obejść cały misternie ułożony przez firmę plan — mówi Zbigniew Pankiewicz.

Oferta operatora

Nie trzeba jednak samemu pisać aplikacji, żeby mieć kontrolę nad flotą telefonów. Takie programy są udostępniane przez operatorów.

— Działają na zasadzie arkusza kalkulacyjnego i w postaci wykresów pokazują, ile dzwonią użytkownicy oraz wychwycają tych „bardziej rozgadanych” — opisuje Zbigniew Pankiewicz.

Jak działa taka aplikacja? W sieci Era jest to Menedżer Sieci Firmowej. Pozwala na definiowanie indywidualnego profilu dla każdego pracownika. Oznacza to, że dla każdego firmowego telefonu można ustalić ograniczenia połączeń wykonywanych, określić numery niedozwolone i dozwolone. Można więc np. zakazać wysyłania SMS-ów na numery konkursów internetowych lub zabronić wykonywania połączeń z zagranicą. Menedżer umożliwia również ustanowienie limitów dla każdego pracownika. Podobne usługi oferuje chociażby Plus GSM.

Inne sposoby

Prócz oszczędności jest jeszcze jeden powód, dla którego warto zainwestować w oprogramowanie do zarządzania firmowymi telefonami komórkowymi. Tym powodem jest bezpieczeństwo.

— Dziś telefony komórkowe są miniaturowymi odpowiednikami komputerów przenośnych, w związku z czym mogą zawierać podobnego rodzaju dane. Telefon często przechowuje pocztę elektroniczną i załączniki do tej poczty. Firmy wyposażają również swoich handlowców w telefony z aplikacjami wspomagającymi sprzedaż — urządzenia takie po pierwsze mogą przechowywać zamówienia klientów, a ponadto mają dostęp do aplikacji biznesowych w firmie. Nieautoryzowane użycie takich telefonów mogłoby spowodować wiele szkód finansowych i wizerunkowych — mówi Piotr Głaska, ekspert firmy NextiraOne Polska.

Polityka haseł

W przypadku zgubienia bądź kradzieży takiego urządzenia system zarządzania komórkami umożliwia natychmiastowe, zdalne zablokowanie telefonu bądź wykasowanie jego zawartości, włącznie z informacjami na dodatkowych kartach pamięci.

— Ponadto system ułatwia zarządzanie polityką haseł zabezpieczających telefony. Z pomocą oprogramowania zarządzającego można również zainstalować na telefonach aplikację do szyfrowania przechowywanych danych — dodaje Piotr Głaska.

Trzeba jednak zaznaczyć, że takie aplikacje są droższe i bardziej skomplikowane niż te oferowane przez operatorów komórkowych.

Czy takie oprogramowanie jest rzeczywiście firmom potrzebne? To zależy, ale przykład kierowcy ze Słupska pokazuje, ile można stracić przez nieodpowiedzialnego pracownika z komórką w ręku. Może więc warto się zastanowić, komu dajemy telefon do ręki i jak możemy sprawdzić, czy robi z niego dobry użytek.

Wojciech Chmielarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu