NAFTA NIE CHCE SPRINGU W JAŚLE

Agnieszka Berger
opublikowano: 13-05-1999, 00:00

NAFTA NIE CHCE SPRINGU W JAŚLE

Potencjalny inwestor nie podoba się właścicielowi południowej rafinerii

PO KAWAŁKU: Najlepiej byłoby sprzedać Rafinerię Jasło w całości. Dotychczas nie znalazł się jednak odpowiedni inwestor. Dlatego zdecydowaliśmy się na przekształcenie przedsiębiorstwa w holding. Pozyskanie partnerów dla niewielkich spółek powinno być znacznie łatwiejsze — uważa Marek Foltynowicz, członek zarządu Nafty Polskiej. fot. ARC

Rafinerię Jasło chce przejąć spółka Spring, zajmująca się obrotem paliwami i organizacją finansowania inwestycji. Jest jednak mało prawdopodobne, by Nafta Polska zdecydowała się sprzedać Jasło temu akurat inwestorowi. Władzom Nafty wydaje się on bowiem mało wiarygodny.

Robert Witczak, prezes i jedyny udziałowiec spółki Spring, zapowiada, że w ciągu trzech lat gotów jest zainwestować w rafinerię 124 mln USD (484 mln zł). Jego zdaniem, pozwoli to poprawić jakość produkowanego w Jaśle paliwa i zwiększyć przerób ropy ze 150 do 500 tys. ton rocznie. Tymczasem władze Nafty Polskiej, właściciela rafinerii, uważają, że Jasło, podobnie jak inne rafinerie południowe, powinno zrezygnować z wytwarzania paliw i skoncentrować się na produkcji niszowej.

— Przerób ropy naftowej jest opłacalny, jeśli jego skala sięga minimum 6 mln ton rocznie. To kryterium spełniają tylko dwie polskie rafinerie: Petrochemia Płock i Rafineria Gdańska. Biorąc pod uwagę nadmiar mocy produkcyjnych w europejskim sektorze paliwowym, utrzymywanie produkcji paliw w Jaśle jest za drogie i nie ma sensu — uważa Marek Foltynowicz, członek zarządu Nafty Polskiej.

Bez kaucji nie negocjują

Brak porozumienia między władzami Nafty i spółką Spring nie wynika jednak tylko z różnicy zdań na temat przyszłości rafinerii. Właściciele Jasła mają również wątpliwości co do finansowych możliwości firmy Roberta Witczaka.

— W odpowiedzi na ofertę spółki Spring zadeklarowaliśmy gotowość podjęcia rokowań, jeśli inwestor udowodni, że jest wiarygodny finansowo i wpłaci 7 mln zł kaucji. Podejmując rozmowy zawsze stosujemy taką procedurę. O potwierdzenie wiarygodności prosimy nawet znane koncerny międzynarodowe. Tym bardziej musieliśmy to uczynić wobec firmy pana Witczaka. Niestety, kaucja nie została wpłacona — mówi Eryk Piotrowski z departamentu strategii Nafty Polskiej.

Zdaniem prezesa firmy Spring, Nafta nie ma prawa żądać kaucji. Robert Witczak uważa, że ten warunek to tylko pretekst, żeby nie przystąpić do rozmów. Inwestor przyznaje, że jego spółka działa na niewielką skalę i sama nie byłaby w stanie sfinansować modernizacji Jasła. Zapewnia jednak, że posiada promesy kredytowe światowych instytucji finansowych i dzięki nim jest w stanie zdobyć środki na inwestycje w rafinerii.

Holding do końca roku

Tymczasem RN Jasło, na którą dotychczas nie było chętnych, stopniowo się restrukturyzuje. Do końca roku przedsiębiorstwo ma się przekształcić w holding liczący 17 spółek zależnych. Niektóre z nich już znalazły inwestorów. Od niedawna działa spółka Lotos-Tank zajmująca się sprzedażą i magazynowaniem paliw. 51 proc. jej udziałów objęła Rafineria Gdańska. Producent paliw z Wybrzeża chce także kooperować z Jasłem w dziedzinie produkcji olejów przemysłowych. Z kolei Petrochemia Płock przymierza się do współpracy z Jasłem w zakresie produkcji parafin i dodatków do olejów smarowych, rozprowadzanych przez Petro-Oil (spółkę Petrochemii i trzech rafinerii południowych: Czechowic, Jedlicz i Trzebini). Rafineria Jasło kończy też rozmowy z firmą Cheman. Chce z nią zawiązać spółkę wytwarzającą chemikalia.

Najlepiej w całości

Nafta Polska przyznaje, że najlepiej byłoby sprzedać całą rafinerię jednemu inwestorowi. Dotychczas jednak nie pojawił się odpowiedni kandydat. W tej sytuacji holding i prywatyzacja „po kawałku” to jedyna szansa dla Jasła. Dzięki takiej restrukturyzacji można będzie uniknąć dużej redukcji zatrudnienia. W Jaśle pracuje obecnie około 1000 osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / NAFTA NIE CHCE SPRINGU W JAŚLE