Najbogatsi Brytyjczycy drżą przed partią pracy

Dla brytyjskich milionerów objęcie teki premiera przez Jeremiego Corbyna, szefa laburzystów, byłoby większym powodem do zmartwień niż brexit.

Na tworzenie planów awaryjnych na wypadek rządów Partii Pracy brytyjscy bogacze poświęcają więcej uwagi niż w przypadku jakiegokolwiek innego czynnika ryzyka — twierdzą ich doradcy, z którymi rozmawiała agencja Bloomberg. Wielu z nich rozważa opuszczenie Wielkiej Brytanii, i nie dotyczy to tylko obcokrajowców. W sierpniu przeprowadzkę do Monako zapowiedział Jim Ratcliffe, najbogatszy Brytyjczyk, założyciel firmy Ineos. Londyński prawnik, który poprosił o zachowanie anonimowości, twierdzi, że dwóch jego klientów jest w trakcie przenoszenia się za granicę, a przygotowania rozpoczęli po tym, jak w 2017 r. Partia Pracy zapowiedziała zmiany niekorzystne dla najzamożniejszych.

— Rozmawiamy o tym z naszymi klientami coraz częściej, a część z nich ma gotowe plany wyprowadzki, jeśli Jeremy Corbyn zostanie wybrany. Nie było żadnych sygnałów, by brexit mógł przynieść dla najzamożniejszych jakieś zmiany, podczas gdy tego samego nie można powiedzieć o rządach Partii Pracy — podkreślił w rozmowie z Bloombergiem Patrick Harney, szef działu klientów indywidualnych w kancelarii prawnej Forsters.

Partia Pracy, która w sondażach idzie łeb w łeb z konserwatystami, zapowiada, że pod jej rządami Wielka Brytania będzie krajem przyjaznym dla „wielu, a nie tylko garstki uprzywilejowanych”. Wśród jej zapowiedzi znalazły się nacjonalizacja niektórych gałęzi gospodarki, w tym kolei, oraz podwyżka podatków dla zarabiających ponad 80 tys. GBP rocznie. W tym tygodniu partia zaproponowała, by przedsiębiorstwa zatrudniające co najmniej 250 pracowników przeznaczały 10 proc. akcji na specjalny fundusz, z którego dywidendy będą przekazywane pracownikom, a powyżej pewnego progu — skarbowi państwa.

— Najzamożniejsi nie będą chcieli pozostać w kraju, gdzie rosną podatki, a klimat dla biznesu jest niesprzyjający — skomentował Terry Scuoler, były szef jednego ze stowarzyszeń przedsiębiorców.

Wśród kierunków, którymi zainteresowani są najzamożniejsi Brytyjczycy, oprócz Monako wymienia się podlegające koronie Wyspy Normandzkie, których rezydenci nie płacą niektórych podatków. Atrakcyjne są też: Portugalia, Hiszpania, Włochy i Izrael, gdzie również mogą liczyć na preferencyjne opodatkowanie. Kolejne wybory parlamentarne są zaplanowane na 2022 r., jednak Jeremy Corbyn domaga się ich przyspieszenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Najbogatsi Brytyjczycy drżą przed partią pracy