Franczyza, kojarzona głównie z gastronomią bądź hurtowniami spożywczymi, zawitała w dotychczas „niezsieciowane” gałęzie gospodarki. Kobiece studio tańca na rurze, kursy robotyki dla dzieci czy biuro matrymonialne — to pomysły na ogólnopolskie, a nawet międzynarodowe sieci.
![Rozwinąć się w dużą sieć, ale zachować jakość i kameralny charakter pierwszej szkoły — to cel kobiecej szkoły tańca na rurze Lejdis Studio, która właśnie wystartowała z franczyzą. [FOT. Lejdis Studio] Rozwinąć się w dużą sieć, ale zachować jakość i kameralny charakter pierwszej szkoły — to cel kobiecej szkoły tańca na rurze Lejdis Studio, która właśnie wystartowała z franczyzą. [FOT. Lejdis Studio]](http://images.pb.pl/filtered/3d0a660b-21aa-41f0-b69f-045f636bc2ab/9bfd59cc-2330-5a63-a12f-9c3333bfc5c9_w_830.jpg)
— W Polsce stopniowo zmniejsza się przewaga systemów dystrybucyjnych, czyli handlu, nad usługowymi. Obecnie te pierwsze stanowią, według naszych szacunków, wciąż 55 proc. rynku, choć jeszcze 3 lata temu było to 70 proc. W zachodnich gospodarkach ten udział to około 1/4 rynku i polski rynek też zmierza w tym kierunku — mówi Adam Wroczyński, dyrektor w Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.
Nisza, nisza i nisza
— W Polsce zajęć technicznych dla dzieci nie ma w ogóle i my zapełniamy tę niszę. Organizujemy warsztaty z budowy i programowania robotów już od 2006 r., a na rozwój firmy przez franczyzę zdecydowaliśmy się półtora roku temu, bo sami nie byliśmy w stanie dalej sterować centralnie z Poznania rozrastającą się siecią — twierdzi Bożydar Milewski, założyciel Invention Group, która prowadzi sieć działającą pod nazwą TwójRobot.pl.
— Mamy propozycję dla osób, które nie mają własnego pomysłu na klub fitness i tańca. My mamy sprawdzony format zajęć i dopracowane wszelkie detale. Zapewniamy też albo swoich trenerów, albo szkolenia. Wiemy, że znaleźliśmy niszę pomimo bardzo szerokiej oferty zajęć tanecznych. Są to zajęcia dla kobiet, które chcą spędzić czas w miłej atmosferze, przy kawie i herbacie, tańcząc w swoim towarzystwie — tłumaczy Malwina Wadas, menedżer Lejdis Studio. To sami klienci, jak przekonuje założycielka Świata Singli, przekonali ją do rozwoju biznesu.
— Telefonowały do nas osoby z całej Polski, które były zainteresowane usługami zapoznawczo-matrymonialnymi. Nie mogliśmy ich obsłużyć z warszawskiego biura, więc w ciągu pół roku otworzyliśmy dziewięć punktów franczyzowych. Na założenie biura od zera i rozruszanie go potrzeba co najmniej 1,5 roku, a my przekazujemy sprawdzone sposoby rozwijania biznesu, dajemy dostęp do bazy klientów i wsparcie marketingowe, a do tego jesteśmy atrakcyjni cenowo — opowiada Alicja Kubowicz ze Świata Singla.
Za kilka lat, jej zdaniem, matrymonialna sieć oplecie nie tylko Polskę, ale również otworzy pierwsze placówki poza granicami kraju.
Zagranicy się uczymy
Zagraniczne próby rozpoczęła już Invention Group, w Polsce ma obecnie 11 placówek własnych, 2 franczyzowe i 4 partnerskie.
— Otworzyliśmy punkt w Wielkiej Brytanii, ale dopiero uczymy się tego rynku. Najpierw sami musimy dopracować zagraniczny koncept. Budując firmę w Polsce, utopiliśmy na początku spore pieniądze w różne formy reklamy i promocji. Nasi franczyzobiorcy dostają już sprawdzone narzędzia prowadzenia biznesu — zaznacza Bożydar Milewski. Lejdis Studio dopiero wystartowało z poszukiwaniem franczyzobiorców.
— Pierwsi zainteresowani już się pojawiają. Chcielibyśmy za kilka lat być silną, ogólnopolską siecią, ale przede wszystkim zależy nam na tym, żeby każda kolejna szkoła zachowała charakter naszego własnego studia — pełnego kobiecości, elegancji i kameralności. Masowi nigdy nie chcemy się stać — mówi opowiada Malwina Wadas.
Adam Wroczyński wskazuje, że z punktu widzenia potencjalnych franczyzbiorców najważniejsze są dwie kwestie — czy przekazane zostaną im metody pozyskiwania klientów oraz wiedza pozwalająca wykształcić prowadzących franczyzę tak, aby jakość usług w tych placówkach nie odbiegała od tej oferowanej we własnej.