Najważniejsza jest prostota

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2014-10-08 00:00

Brak uniwersalnego standardu mobilnych płatności hamuje rozwój branży m-commerce.

Z płatności mobilnych korzysta około 5 proc. Polaków — wynika z raportu „Marketing mobilny w Polsce 2013/2014” przygotowanego przez TNS Polska. Dariusz Mazurkiewicz, szef SkyCash, uważa, że to mało, jeśli wziąć pod uwagę, że — jak pokazuje to opracowanie — już 44 proc. z nas używa smartfonów, a sprzedaż tabletów na krajowym rynku wyniosła w ubiegłym roku 2,1 mln egzemplarzy. Mimo to o przyszłość branży jest spokojny.

— O tym, że kupowanie produktów i usług za pośrednictwemurządzeń przenośnych zyskuje popularność, mogłem się przekonać choćby w wakacje. Klienci masowo używali naszej aplikacji, gdy chcieli kupić bilety komunikacji miejskiej, na przejazdy autokarowe i kolejowe czy do kina. Z jej pomocą doładowali konta pre-paid telefonii komórkowej i wypłacali pieniądze z bankomatów bez użycia karty. Wielu też regulowało domowe rachunki, przebywając dziesiątki lub setki kilometrów od miejsca zamieszkania — wymienia prezes Mazurkiewicz.

Banki muszą się dogadać

Odsetek tzw. m-konsumentów byłby zapewne większy, gdy e-sklepy chętniej wdrażały rozwiązania ułatwiające mobilne transakcje i zwiększające ich bezpieczeństwo.

— Sektor e-commerce udostępnia, co prawda, coraz więcej stron i aplikacji na sprzęt przenośny, ale nie gwarantuje to wzrostu sprzedaży w sklepach WWW. Trzeba klientom zaoferować możliwość płatności mobilnych, czym — wedle naszych badań — może się pochwalić tylko nieco ponad 6 proc. placówek wyspecjalizowanych w internetowych handlu — podkreśla Piotr Krawiec, prezes platformy mGenerator.pl. 27 proc. właścicieli e-sklepów uważa, że słabo rozwinięty segment płatności mobilnych hamuje wzrost sprzedaży.

Dlaczego więc w to nie inwestują? Zdaniem Piotra Krawca powodem może być brak uniwersalnego standardu. Nadzieję widzi w Polskim Standardzie Płatności, który do końca 2014 r. mają stworzyć PKO Bank Polski, Alior Bank, ING Bank Śląski, mBank, Bank Millennium i Bank Zachodni WBK.

Powinno być łatwiej

Dariusz Mazurkiewicz nie ma wątpliwości, że prawdziwa rewolucja w m-commerce nastąpi, gdy płatność z wykorzystaniem smartfonu lub tabletu będzie równie prosta jak dokonanie zamówienia. Za przykład stawia rozwiązanie swojej firmy.

— Jak to działa? Wystarczy ściągnąć aplikację na urządzenie, zarejestrować się w systemie i zasilić wirtualne konto: przelewem na wskazany rachunek bankowy lub z użyciem karty płatniczej. A potem można płacić, korzystając z aplikacji — tłumaczy prezes Mazurkiewicz. 59 proc. uczestników badania Gemius narzekało na niedostosowanie stron do urządzeń przenośnych, 49 proc. na małe litery, a 41 proc. na brak aplikacji mobilnej.

Większość zwracała też uwagę na to, że operacje są zbyt skomplikowane i czasochłonne. Ale wcześniej czy później problemy technologiczne znikną, bo leży to w interesie właścicieli e-sklepów i producentów rozwiązań IT. Przykładem są aplikacje, które wspierają płatność „jednym kliknięciem”. Takie ułatwienia pomogą przełamać opory kupujących, a w rezultacie spowodować szybki rozwój branży m-commerce.

Możesz zainteresować się również: