Największe spółki GPW nie zaskoczą wynikami

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2002-10-30 00:00

Największe giełdowe spółki opublikują wyniki między 4 a 14 listopada. Niespodzianek raczej nie będzie. Rynek liczy na dobre wiadomości z Pekao SA i KGHM.

Trzeci kwartał nie był przełomowy, a największe giełdowe spółki zanotowały raczej przeciętne wyniki — twierdzi większość analityków. Większość raportów trafi do rąk inwestorów między 4 a 14 listopada.

Specjaliści dużo obiecują sobie po wynikach KGHM za III kwartał. Raport zostanie opublikowany w poniedziałek.

— Dobrych wyników oczekuję przede wszystkim po KGHM. Lubiński kombinat, który rozlicza się w dolarach, powinien skorzystać przede wszystkim na osłabieniu złotego. Zarząd spółki nie podwyższałby tegorocznych prognoz, nie mając świadomości korzystnych relacji kursowych — przyznaje Marek Świętoń, analityk ING IM Polska.

Na rynku pojawiły się już analizy sugerujące spekulacyjne kupno papierów KGHM.

— Mając na uwadze perspektywę lepszych od oczekiwań wyników finansowych w roku bieżącym, zalecamy kupno akcji w krótkim terminie z wyraźnym podkreśleniem spekulacyjnego charakteru inwestycji — głosi raport BDM PKO BP z 14.10.

Według najnowszych szacunków zarządu KGHM, przychody kombinatu wyniosą 4 568 mln zł (poprzednio 4 254 mln zł), a zysk netto 141 mln zł (52 mln zł).

Banki mają dużą szansę zrehabilitować się za wpadkę w II kwartale, kiedy to większość z nich zanotowała ujemny wynik finansowy.

— Przynajmniej część banków w III kwartale powinna pokazać lepsze wyniki. Poprawy spodziewałbym się po Pekao SA, które jeszcze w II kwartale zmuszone było do tworzenia wysokich rezerw w związku z kłopotami Stoczni Szczecińskiej. Dużą zagadką dla rynku są wyniki BRE Banku — ocenia Marek Świętoń.

— 0czekiwania rynku są duże i w przypadku niektórych banków wcale niebezpodstawne. Sądzę, że wyniki Pekao SA mogą być barometrem dla całej branży — zaznacza Wardemar Bojara, doradca inwestycyjny DM BOŚ.

Dla rynku IT najważniejsze będą wyniki Prokomu i Computerlandu.

— Choć sytuacja w całej branży jest trudna, to po Prokomie i Computerlandzie spodziewam się dobrych wyników. Obawiam się, że trzeci kwartał będzie dużo gorszy dla mniejszych podmiotów z sektora IT — uważa Marek Świętoń.

Mniejsze spółki mają szanse na poprawę dopiero w ostatnich miesiącach roku.

— Małe i średnie firmy operujące w branży nowych technologii odczują dopiero poprawę w IV kwartale. Pod warunkiem, że dojdzie do ożywienia gospodarczego — podkreśla Waldemar Bojara.

Choć drugie półrocze powinno być lepsze dla PKN Orlen oraz TP SA, to sam III kwartał raczej nie był wyjątkowy dla obu przedsiębiorstw. TP SA jeszcze przed publikacją oficjalnego raportu zdecydowała się ujawnić część swoich osiągnięć. Wiadomo, że w trzecim kwartale przychody grupy wyniosły 3,8 mld zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2001 roku wyniosły one 3,9 mln zł. Po trzech kwartałach wynoszą one 11,3 mld zł wobec 11,5 mld zł rok wcześniej.

Akcjonariusze Budimexu też wiedzą, czego się spodziewać. Wczoraj główny udziałowiec — Ferrovial — podał, że sprzedaż warszawskiej spółki po dziewięciu miesiącach spadła o 2,2 proc. licząc rok do roku i ukształtowała się na poziomie 379,1 mln EUR. W tym samym okresie strata operacyjna Budimexu wyniosła 6,1 mln EUR wobec 2,7 mln EUR zysku w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Okiem inwestora

W III kwartale oczekuję poprawy wyników spó- łek, jednak rezultaty nie powinny być rewelacyjne. Będzie to zasługa niskiej bazy z ubiegłego roku. Ważna dla końcowego rozrachunku powinna okazać się również poprawa relacji kursowych. Na tym przede wszystkim zyskają eksporterzy. Wyniki banków będą determinowały rozmiary tworzonych rezerw.

Dosyć wysokie marże rafinacyjne wróżą PKN Orlen przyzwoity wynik. Dużo więcej kłopotów mogą mieć spółki z branży nowych technologii. W tym przypadku II półrocze powinno być gorsze od pierwszego.

Grzegorz Stulgis analityk Credit Suisse AM

Okiem inwestora

Dzięki korzystnym relacjom kursowym dobre wyniki w III kwartale powinni pokazać eksporterzy. Skorzystać na tym zapewne przede wszystkim KGHM. Lepiej niż w drugim kwartale mogą zaprezentować się banki. Sporą część rezerw utworzyły one już wcześniej, dlatego minione trzy miesiące nie powinny dostarczyć im większych obciążeń.

Rozczarować natomiast mogą wyniki TP SA. Jeżeli chodzi o telefonię stacjonarną, to trend spadkowy powinien utrzymać się dłużej. Co gorsza, rentowność tych usług może spadać.

Radosław Solan analityk BDM PKO BP