Narzędzie dla wierzycieli

Rząd finiszuje z projektem utworzenia rejestru spółek i osób niewypłacalnych oraz zagrożonych plajtą.

Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) przedstawiło nową wersję projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych i przesłało go do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Po jego przyjęciu zajmie się nim Rada Ministrów.

Chodzi o zbudowanie pojemnego, teleinformatycznego rejestru podmiotów, wobec których już ogłoszono upadłość, dopiero zagrożonych niewypłacalnością oraz takich, wobec których prowadzono bezskuteczną egzekucję. W bazie znajdą się także wszystkie firmy, spółki i osoby fizyczne, wobec których prowadzono postępowania upadłościowe czy restrukturyzacyjne. Rejestr ma być wielką, łatwo dostępną bazą informacji dla wierzycieli, banków, partnerów biznesowych, konsumentów. Wartością dodaną systemu będzie odejście od „papieru” i elektronizacja postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych.

„System przyczyni się do usprawnienia postępowań restrukturyzacyjnychi upadłościowych, ułatwi dostęp do informacji o nich, usprawni komunikację między organami i uczestnikami, obniży koszty” — czytamy w uzasadnieniu.

Prace nad projektem trwały od połowy sierpnia 2017 r. Jego wprowadzenie jest obowiązkiem wszystkich państw członkowskich UE. Organizacje przedsiębiorców pozytywnie oceniały ten pomysł. Twierdziły, że ogólnopolska baza może zwiększyć bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i lepiej zabezpieczy interesy wierzycieli.

Dość krytyczne uwagi do najnowszej wersji projektu przedstawił Marek Zagórski, minister cyfryzacji. Jego zastrzeżenia budzi brak „mechanizmów korygowania błędów i pomyłek, w wyniku których doszło do wpisu w rejestrze albo błędnego wpisu. Projekt powinien przewidywać możliwość zakwestionowania wpisu w rejestrze”.

Jego obawy budzi też bezwzględna jawność rejestru zawierającego dane osób fizycznych. Dane te mogą dostać się w ręce osób przypadkowych, nie mających interesu prawnego w ich pozyskaniu. „Istotnym zagrożeniem dla prywatności osób fizycznych byłoby publiczne ujawnienie takich danych, jak np. numery PESEL czy adresy zamieszkania” — czytamy w opinii Marka Zagórskiego.

Na uwagi ministra uspokajająco odpowiedział Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Podkreślił, że niezasadne jest twierdzenie, że projekt nie przewiduje żadnych mechanizmów korygowania błędnych wpisów. Komornik, szef Krajowej Administracji Skarbowej, naczelnik urzędu skarbowego będą usuwać z rejestru informacje błędne (na wniosek lub z urzędu).

W zakresie obaw o ujawnianie danych osobowych wiceminister sprawiedliwości zaznacza, że „zasada ochrony życia prywatnego nie jest bezwzględna i podlega ograniczeniom. Projektowane regulacje mają na celu wzmocnienie zasady pewności (zaufania) i bezpieczeństwa obrotu” — czytamy w stanowisku MS.

Wiceminister tłumaczy, że dane ujawniane w rejestrze muszą jednoznacznie identyfikować dłużników, a jednocześnie pozwalać na ich łatwe wyszukiwanie. „W związku z powyższym niezbędne jest ujawnianie w rejestrze numerów PESEL” — konkluduje Łukasz Piebiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Narzędzie dla wierzycieli