Nasdaq spadł o 3,72 proc., a to nie wróży dobrze Europie

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2001-09-21 00:00

Nasdaq spadł o 3,72 proc., a to nie wróży dobrze Europie

Czwartkową sesję zdominowały głębokie spadki, których nie powstrzymały nawet uspokajające wypowiedzi Alana Greenspana. Przed senacką komisją szef Fedu oznajmił, że niekorzystne skutki ataków terrorystycznych dla gospodarki USA będą krótkotrwałe. Najsłabsze były papiery ubezpieczycieli, linii lotniczych i spółek paliwowych. Inwestorzy wciąż zwlekają z kupnem akcji, obawiając się akcji odwetowej Amerykanów na Środkowym Wschodzie.

W Londynie wyprzedaż kontynuowały akcje British Airways (-13,03 proc.), który w efekcie ubiegłotygodniowych tragedii zwolni 7 tys. pracowników i ograniczy liczbę planowanych lotów o 10 proc. Spadły też wyceny innych europejskich linii lotniczych, w tym Lufthansy (-13,3 proc.), planującej zmniejszenie zakupów samolotów Airbus i Boeing. Mocno spadła także wycena francuskiego koncernu lotniczego EADS (-8,35 proc.), który podał wprawdzie znakomite wyniki I półrocza, ale zapowiedział zamrożenie wzrostu produkcji silników i zmniejszenie popytu na Airbusy. Od ataku terrorystycznego EADS spadł prawie o 40 proc. Kurs Air France obniżył się o 9,62 proc.

Nasiliła się również przecena spółek reasekuracyjnych, gdyż złe informacje nadeszły ze strony największych ubezpieczycieli świata. Kurs Munich Re spadł we Frankfurcie o 6,8 proc. po ostrzeżeniu o słabych wynikach spowodowanych zamachami w USA. Swiss Re poinformował, że wypłaci 1,35 mld EUR w związku z atakami.

Kolejna ofiarą zamachów stał się sektor petrochemiczny. Drugi dzień spadała cena ropy, co wywołało przecenę spółek paliwowych — Shella, BP, Total Fina Elf. Analitycy rynku naftowego boją się efektów ograniczenia zakupów surowca przez linie lotnicze, które stanowią ok. 8 proc. rynku. Mocna przecena dotknęła również sektor motoryzacyjny.

Amerykańskie giełdy już czwartą sesję z rzędu pogłębiły straty. Graczy rozczarowały dodatkowo pesymistyczne dane o sierpniowej sprzedaży domów. Przecenom przewodziły akcje firm lotniczych UAL (-8,9 proc.) i AMR (-7,7 proc.), właścicieli linii United Airlines i American Airlines, które zapowiedziały zwolnienia po 20 tys. pracowników. Wyceny spółek dobiło obniżenie ratingu przez agencje Standard & Poor's i Moody's Investors Service. Ponad 20 proc. stracił w tym tygodniu kurs General Electric, którego części ubezpieczeniowa, lotnicza i medialna, bardzo ucierpiały po atakach terrorystycznych.

Do wyjątków na parkiecie należały nieliczne spółki technologiczne na czele z JDS Uniphase, dla której CSFB podniosło rekomendację do „kupuj”. Wzrosły również akcje producentów oprogramowania, na czele z Oracle i niemieckim SAP-em.