Nasz kosztowny smog

opublikowano: 06-12-2018, 22:00

Transport drogowy i ciepłownictwo to dwa źródła zanieczyszczenia środowiska, których same koszty zdrowotne szacuje się na około 2,9 proc. budżetu Unii Europejskiej.

Aż 475 mld EUR rocznie zapłacą podatnicy mieszkający w Unii Europejskiej w ciągu najbliższych siedmiu lat za walkę ze smogiem — wynika z raportu „Clean Air Challenge” opracowanego przez InnoEnergy (spółka Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii) wspólnie z Deloitte. Dokument zaprezentowano podczas szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, w trakcie panelu dyskusyjnego „Clean Air Challenge: rozwiązania w zakresie transportu i ogrzewania dla lepszej jakości powietrza”. — To statystyki odnoszące się jedynie do kosztów leczenia. Jeśli przyjrzymy się wszystkim kosztom, zaczniemy mówić o ogromnych kwotach. W Europie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera rocznie 400 tys. osób. Można zatem powiedzieć, że każdego roku z mapy kontynentu znika miasto wielkości Bratysławy — powiedział Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. unii energetycznej w Katowicach.

Uczestnicy panelu dyskusyjnego „Clean Air Challenge: rozwiązania w
zakresie transportu i ogrzewania dla lepszej jakości powietrza” byli zgodni, że
aby skutecznie wprowadzać zmiany ograniczające emisję szkodliwych substancji,
należy przekonać ogół społeczeństwa, że w ostatecznym efekcie przynoszą one
zysk.
Zobacz więcej

ŚWIADOMOŚĆ EFEKTÓW:

Uczestnicy panelu dyskusyjnego „Clean Air Challenge: rozwiązania w zakresie transportu i ogrzewania dla lepszej jakości powietrza” byli zgodni, że aby skutecznie wprowadzać zmiany ograniczające emisję szkodliwych substancji, należy przekonać ogół społeczeństwa, że w ostatecznym efekcie przynoszą one zysk. Fot. ARC

Podatek węglowy

W Europie smog jest przede wszystkim wynikiem spalania węglowodorów podczas ogrzewania domów i w transporcie drogowym. Przyczyny i skutki smogu różnią się zależnie od regionu. Na przykład w zachodniej Europie główną przyczyną smogu jest transport, podczas gdy we wschodniej — ogrzewanie.

— To szokujące, że w dzisiejszych czasach smog nadal stanowi tak duże zagrożenie dla zdrowia naszych obywateli. Biorąc pod uwagę ogromne straty ekonomiczne i dostęp do najnowszych technologii, nie ma powodu, dla którego ludzie nie powinni oddychać czystym powietrzem — mówił Jakub Miler, dyrektor zarządzający InnoEnergy Central Europe.

InnoEnergy opracowało studium dostępnych rozwiązań, aby pomóc władzom publicznym w obniżaniu stężeń smogu w całych krajach lub ich regionach. Dotyczą one edukacji, regulacji i zachęt ekonomicznych.

— InnoEnergy udostępnia badania, ale też szuka możliwości inwestycji i wsparcia dla ambitnych przedsiębiorców z pasją i planem walki ze smogiem — przypominał Jakub Miler.

Jednym ze skutecznych rozwiązań w walce ze smogiem mógłby być podatek węglowy.

— Wiele krajów, np. Francja, Niemcy i Austria już opracowało systemy pobierania takiego podatku. Za wprowadzenie na rynek produktów, których utylizacja i recykling są drogie, powinni płacić ich producenci. Wtedy zmniejszą się koszty, które dziś ponoszą podatnicy. Dzięki temu za smog nie płacą wszyscy, tylko ci, którzy powodują straty w środowisku — mówiła w Katowicach Julia Patorska, lider Zespołu Analiz Ekonomicznych Deloitte.

Inwestycje to zysk

Zdaniem Bertranda Piccarda, który razem z Andre Borschbergiem okrążył kulę ziemską samolotem zasilanym wyłącznie energią słoneczną, podkreślał, że ludzie już mają dostęp do nowoczesnych technologii, mogących w znaczący sposób wpłynąć na poprawę jakości powietrza.

— Inwestycje w proekologiczne technologie przełożą się na zysk ekonomiczny. Ja sam jeżdżę samochodem elektrycznym, a dom ogrzewam dzięki geotermii. Nie chwalę się, tylko pokazuję, że można. Mało tego, obniżyłem koszty wykorzystania energii o 2/3 — opisywał Bertrand Piccard, prezes Solar Impulse Foundation.

Według niego wezwania do walki z wielkimi problemami są źle zaadresowane. Politycy muszą przekonać ludzi, że inwestycja przynosi zysk, a tak jest w przypadku nowoczesnych rozwiązań. Przypomniał on, że wzrost podatku na paliwo we Francji spotkał się z narodowym gniewem.

— Czego możemy się z tego nauczyć? Że powinniśmy mieć więcej wygranych niż przegranych. Weźmy przykład przeciętnie dużego miasta, które inwestuje w autobusy elektryczne. Koszty paliwa spadną od razu o setki tysięcy euro rocznie. Inwestujmy w inteligentne budynki, dzięki czemu obniży się czynsz dla mieszkańców — przekonywał Piccard.

Energetyczne wampiry

Z kolei podczas sesji „Smog — wspólny problem”, organizowanej w ramach katowickiej konferencji EEC Green, wskazywano na jego przyczyny w polskich warunkach oraz zdrowotne skutki zanieczyszczenia powietrza. Nieocieplone lub słabo ocieplone budynki są jednymi z największych trucicieli. Zużywają za dużo energii potrzebnej do ogrzewania, która powstaje ze spalania miernej jakości paliwa w niewydajnych kotłach. Szacuje się, że problem dotyczy kilku milionów jednorodzinnych domów. Na dodatek prawie 70 proc. budynków ogrzewanych jest przy użyciu węgla, co oznacza, że w Polsce jest około 3,5 mln kotłów węglowych. Dominują urządzenia wiekowe, cechujące się niską efektywnością spalania i wysoką emisją szkodliwych substancji, będących głównym źródłem smogu. Naukowcy i ekolodzy takie nieocieplone i wyposażone w przestarzałe systemy ogrzewania domy określają mianem energetycznych wampirów. Zgodził się z tym Marcin Lewenstein, dyrektor innowacji w InnoEnergy.

— Należy zdać sobie sprawę z tego, co tak naprawdę najbardziej przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza. Polska ma swoją specyfikę związaną z niską jakością paliw spalanych w indywidualnych paleniskach wykorzystywanych do zapewnienia ciepła w domach niepoddanych termomodernizacji. One tracą dużo energii, w związku z czym wymagają dużych nakładów na ogrzewanie. I ostatecznie znajdujemy się w sytuacji, w której ludzie nie mogąc sobie pozwolić na ponoszenie bardzo dużych kosztów i nie mając pieniędzy na zmodernizowanie swoich nieruchomości, palą po prostu czym mogą. Żadnym przepisem nie zmusimy ich do tego, żeby postępowali inaczej. Takim osobom trzeba pomóc, inaczej prawo pozostanie martwe.

Czy poradzimy sobie z katastrofalną jakością powietrza? Wiele będzie zależało od uregulowań prawnych, determinacji samorządów i organizacji zajmujących się walką o czyste powietrze.

— W Polsce jesteśmy mistrzami tworzenia niedoskonałego prawa. Od zeszłego roku nie można sprzedawać kotłów, które nie spełniają standardów emisyjnych. Natomiast w praktyce takie urządzenia nadal trafiają na rynek — przypominał Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

Profesor Paweł Buszman, prezes American Heart of Poland, zwrócił zaś uwagę na wpływ zanieczyszczenia środowiska na choroby sercowo-naczyniowe. Z powodu zapylenia na świecie umiera 7 mln ludzi, w tym 48 tys. w Polsce. Z tej liczby, aż 70 proc. to zgony z przyczyn sercowo-naczyniowych. Tymczasem z raportu InnoEnergy i Deloitte wynika, że wdrożenie technologii, które ograniczą zanieczyszczenie powietrza, może przynieść Europejczykom, oprócz poprawy stanu zdrowia, nawet 183 mld EUR oszczędności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Nasz kosztowny smog