Nasze prognozy są bardzo ostrożne

Kamil Zatoński
24-04-2006, 00:00

Cele Cash Flow nie są zbyt nierealne — zapewnia Grzegorz Gniady, wiceprezes spółki. Sugeruje, że są nawet konserwatywne.

„Puls Biznesu”: Po co wam giełda?

Grzegorz Gniady, wiceprezes Cash Flow: Giełda jest nam potrzebna do zapewniania spółce wysokiego tempa rozwoju, szybkiego zwiększenia skali działania i wejścia na nowe obszary rynku windykacji wierzytelności korporacyjnych. Moglibyśmy wszystkie powyższe cele realizować, wykorzystując własny kapitał i dobre wyniki finansowe, ale tempo wzrostu nie byłoby tak imponujące, jak przy wykorzystaniu kapitału giełdowego.

Dlaczego, tak jak najwięksi gracze na rynku, odpuściliście segment wierzytelności konsumenckich?

Dobrze czujemy się w sprawach gospodarczych, bardziej wymagających od masówki. Sektor windykacji korporacyjnej jest nadal daleki od nasycenia. Firmy w obu sektorach działają według odmiennych strategii. W windykacji masowej są to przede wszystkim rozbudowane centra telefoniczne i wysyłka listów grożących konsekwencjami za niezapłacenie długu. W windykacji korporacyjnej takie metody nie zdają rezultatu. Rynek wymaga indywidualnego podejścia do każdej sprawy.

Dlaczego wasz segment rynku zdominowany jest przez małe albo bardzo małe firmy?

Rynek jest w początkowej fazie rozwoju charakteryzującej się występowaniem wielu niewielkich podmiotów. W szczytowym roku 2003 na rynku działało 700 firm, a do 2006 r. ich liczba spadła do 330-350. Barierą dalszego rozwoju wielu firm są ich niewystarczające kapitały.

Co odróżnia was od konkurentów?

Mamy rozpoznawalną markę. Wyróżniamy się również pod kątem wykorzystywania możliwości i tendencji rynkowych. Pierwsi na rynku polskim we współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym będziemy oferować produkty ubezpieczeniowo-windykacyjne, uruchomimy też usługi zarządzania wierzytelnościami hipotecznymi.

Planujecie utworzyć fundusz sekurytyzacyjny.

Pierwszych interesujących nas transakcji sekurytyzacji wierzytelności korporacyjnych spodziewamy się na przełomie 2006 i 2007 r. Zamierzamy wziąć w nich udział.

W prospekcie zwracacie uwagę na presję na ceny usług windykacyjnych. Jak zmieniły się one w dwóch ostatnich dwóch latach?

Ceny usług windykacyjnych możemy podzielić na dwie kategorie: prowizje od odzyskiwanych wierzytelności oraz koszt kupowanych wierzytelności. W pierwszym wypadku nasze prowizje są ustalane indywidualnie, w zależności od przyjętej do windykacji sprawy. Tu nie zanotowaliśmy znaczących różnic, spotkaliśmy się nawet z wieloma głosami z branży, że przy obecnym popycie na windykację możliwy jest wzrost prowizji.

Zmieniają się natomiast ceny kupowanych wierzytelności liczone jako procent wartości nominalnej długu. Do początku 2006 r. ceny wierzytelności rosły, zmniejszając zarobek windykatorów. Od początku roku mamy jednak do czynienia z odwrotną tendencją.

Firma ma się zajmować obsługą serwisową towarzystw ubezpieczeniowych. Jaka jest rentowność takich usług?

Marże dla towarzystw ubezpieczeniowych są ustalane na podstawie kosztów windykacji dla konkretnych, w miarę jednorodnych wierzytelności. Nie są to stawki określane w sposób statystyczny. Wprowadzając na rynek nowy produkt — ubezpieczenia od kosztów windykacji, klienci będą mieli do dyspozycji kilka rodzajów polis o różnym zakresie ubezpieczenia. Dla każdego z tych zakresów ubezpieczenia skalkulowano koszty windykacji, obsługi brokerskiej itp. Tu marża jest tajemnicą handlową, ale z szacunków niezależnej firmy konsultingowej wynika, że rentowność netto tych polis powinna wynosić 20 proc.

Oczekujecie skokowego wzrostu przychodów i wyraźnego zwiększenia zysku netto. Jakie jest główne założenie prognozy?

Prognoza jest bardzo ostrożna i opiera się na uzyskaniu z oferty publicznej zaledwie 17,5 mln zł, możliwości obracania zdobytymi z giełdy kapitałami przez trzy kwartały 2006 r., przychodach z polis ubezpieczeń kosztów windykacji w wysokości 2,9 mln zł. Możliwości i efektywność wykorzystania kapitału giełdowego zostały oszacowane na podstawie obecnego popytu na nasze usługi, wycenie proponowanych transakcji na wierzytelnościach oraz uwzględnieniu wskaźników finansowych za te same okresy z lat 2004 i 2005. Prognozę i wyniki szacunkowe zbadali biegli rewidenci, a wyniki sprzedaży polis ubezpieczeniowych oszacowała zewnętrzna firma konsultingowa. Dodatkowo dane nie uwzględniają potencjalnych przychodów i zysku z takich usług, jak sekurytyzacja czy zarządzanie wierzytelnościami hipotecznymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Nasze prognozy są bardzo ostrożne