Nawet najlepszym zdarza się wpadka

opublikowano: 17-12-2015, 22:00

Nadzwyczaj zainteresowała mnie wieść, że władze Lotniska Chopina podziękowały agencji Konsalnet

Proponuję chwilę oddechu od zawłaszczania przez wszechwładną partię Trybunału Konstytucyjnego. Nadzwyczaj zainteresowała mnie wieść, że władze Lotniska Chopina podziękowały agencji Konsalnet, sprawdzającej bagaże odlatujących pasażerów. Według jednej wersji kontrolerzy przemycili atrapę broni, według drugiej — decyzja wynika ze zmian w prawie lotniczym. W każdym razie dla ministra infrastruktury incydent może być idealnym pretekstem do zmian kadrowych w Państwowych Portach Lotniczych i zarazem na Lotnisku Chopina.

Grzegorz Kawecki

Dla mnie wypowiedzenie umowy to natomiast okazja do skomentowania osobistego incydentu z obszaru bezpieczeństwa lotów. Wstrzymywałem się z jego upublicznieniem od października.

Pakując się wtedy do lotu, jak zwykle w niedoczasie, wrzuciłem laptop do torby brezentowej, którą wykorzystałem turystycznie gdzieś w kraju. Gdy po przejściu ścieżki kontrolnej na Okęciu i prześwietleniu bagażu wkładałem komputer już z powrotem, nagle w bocznej kieszeni znalazłem… wielki zębaty nóż! Kiedyś robiłem kanapki i nie miałem pojęcia, że jest w torbie.

Gdy zaskoczony pokazałem ludziom Konsalnetu, co przed chwilą przeszło przez monitory na bramce — najpierw myśleli, że jestem tajnym kontrolerem, a potem zmieszani skomentowali incydent słowami „najlepszym się zdarza”. Teraz się okazuje, że firma przestała być debeściakiem.

Do czasu noża kontrole na Okęciu oceniałem na poziomie europejskim. Nie odbiegały od standardów np. we Frankfurcie czy Paryżu, a w niektórych szczegółach Konsalnet był nawet dokładniejszy. Nasze kontrole zdecydowanie na plus różniły się np. od standardów w Egipcie, o czym przekonałem się tam niedawno, już po tragedii rosyjskiego czarteru startującego z Szarm el-Szejk.

Historię noża polecam nowej firmie na Okęciu, która na pewno będzie miała bardziej „właściwe” od Konsalnetu oblicze polityczne. Ale czy kwalifikacje…?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane