Śmierć Sławomira Skrzypka, prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP), rodzi pytania o funkcjonowanie banku centralnego. Zgodnie z ustawą o NBP, obowiązki prezesa w sobotę przejął Piotr Wiesiołek, pierwszy wiceprezes. Ekonomiści i współpracownicy nowego szefa banku uspokajają, że instytucja jest w najlepszych rękach.

Na miejscu
- Piotr Wiesiołek ma ogromne doświadczenie w bankowości. Świetnie wie też, jak funkcjonuje tak specyficzna organizacja jak bank centralny, ponieważ jest jego wiceprezesem od dwóch lat. Jestem pewien, że znakomicie wywiąże się ze swoich obowiązków – mówi Dariusz Filar, który do lutego 2010 r. współpracował z zarządem NBP jako członek Rady Polityki Pieniężnej.
Prezes Wiesiołek karierę bankową rozpoczął w 1992 r. jako analityk papierów wartościowych w NBP. W 1996 r. przeszedł do sektora komercyjnego, w 2001 r. został wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska. Na wiceszefa NBP został zaprzysiężony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego w marcu 2008 r.
- To znakomity, dobre przygotowany merytorycznie specjalista. Poza tym jest jeszcze cała reszta zarządu NBP, składająca się z ekspertów najwyższej klasy, z ogromnym dorobkiem naukowym. Wystarczy wspomnieć Witolda Kozińskiego, drugiego wiceprezesa, który współtworzył polską politykę pieniężną – przekonuje Krzysztof Opolski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
Na poniedziałkowym posiedzeniu RPP miała wybrać nowego przewodniczącego, bowiem zgodnie z przepisami Piotr Wiesiołek zastępuje prezesa, ale nie na stanowisku przewodniczącego RPP. Jako wiceprezes może uczestniczyć w posiedzeniach rady, ale nie ma prawa głosu.
- Harmonogram najbliższych posiedzeń RPP jest znany i obowiązuje. Nie będzie paraliżu – zapewnia Elżbieta Chojna-Duch, członkini rady.
Ostatecznie, to właśnie Wiesiołek, nie tylko prowadził dzisiejsze posiedzenie RPP, ale został też przewodniczącym tego gremium.
Eksperci zapewniają, że polskie władze monetarne dopracowały się wiarygodności w oczach instytucji finansowych i zmiana na fotelu prezesa nie powinna tego zmienić.
- Jeśli chodzi o bezpieczeństwo finansowe kraju, to żadnego zagrożenia nie ma. Nie ma potrzeby podejmowania żadnych nagłych decyzji – uważa Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.
Nowe rozdanie
Nie jest jeszcze jasne, jak długo Piotr Wiesiołek będzie pełnił obowiązki prezesa. Prędzej czy później Sejm – na wniosek prezydenta – będzie musiał wybrać nowego szefa NBP. Według Krzysztofa Opolskiego, kandydata wybierze jeszcze Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu, który przejął obowiązki głowy państwa.
- Nie sądzę, żeby zdecydowano się czekać kilka miesięcy na wyniki wyborów prezydenckich. Taka zwłoka byłaby nie potrzebna – uważa Krzysztof Opolski.
Na razie żadne wiarygodne źródła nie ujawniły potencjalnych następców prezesa NBP. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że wyboru będzie dokonywał Bronisław Komorowski i większość parlamentarna, nowym szefem banku centralnego zostanie najprawdopodobniej ktoś z otoczenia Platformy Obywatelskiej. Dlatego współpraca nowego prezesa z rządem i RPP (większość nowego składu została również ostała wybrana przez parlamentarną większość) powinna układać się łagodnie. To może załagodzić toczące się spory, np. o zysk NBP i elastyczną linię kredytową Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
- Jeśli patrzeć na to w tych kategoriach, to kilka problemów w polityce gospodarczej może zostać ograniczonych. Szkoda jednak, że dzieje się to w tak tragicznych okolicznościach – mówi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.