NBP: oddzielić BGŻ od BS
W pierwszej połowie 1999 roku z naszego rynku zniknęło 285 banków spółdzielczych. Dzięki procesom łączeniowym wzrasta współczynnik wypłacalności sektora. Po zakończeniu fuzji przyjdzie czas, by BS zajęły się tworzeniem nowej oferty dla swoich klientów.
W Unii Europejskiej banki spółdzielcze zajmują się przede wszystkim finansowaniem inwestycji w regionach. Najlepiej bowiem znają lokalne rynki i mają stworzone specjalne pakiety produktów do obsługi klientów i branży rozwijających działalność. Takie zadanie, po wzmocnieniu kapitałów, będzie także stało przed działającymi na naszym rynku bankami spółdzielczymi — uważają uczestnicy międzynarodowej konferencji poświęconej udziałowi instytucji finansowych w restrukturyzacji rolnictwa.
— W połowie roku 740 banków Zrzeszenia Krajowego Banków Spółdzielczych oraz 9 banków regionalnych i BGŻ dysponujących razem siecią ponad 2,3 tys. placówek gromadziło 43,8 proc. depozytów rolników indywidualnych i udzieliło 38 proc. kredytów dla rolnictwa — mówi Stefan Wroński, wiceprezes BGŻ.
Podkreśla równocześnie, że sektor powinien bardziej angażować się w dustrybuowanie kredytów preferencyjnych przeznaczonych na rozwój wsi. W przyszłym roku rusza kolejny taki program — SAPARD — na który pieniądze pochodzą z Unii.
— BGŻ razem z ZKBS będzie się starał uczestniczyć w obsłudze tego programu — twierdzi Stefan Wroński.
Do wzmocnienia sektora przyczyniły się procesy łączeniowe wymuszone osiągnięciem do końca przyszłego roku funduszy własnych na poziomie 300 tys. euro.
— Dzięki temu przeciętny współczynnik wypłacalności w BS wyniósł w połowie roku 13,7 proc. i był wyższy o blisko 2 proc. w porównaniu z końcem 1998 r. — mówi Ewa Śleszyńska-Charewicz, Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego.
Lepsze warunki działania sektora ma stworzyć również nowa ustawa o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, która da BS możliwość swobodnego wyboru zrzeszenia, a BR szansę na konsolidacje. Jednak, wbrew założeniom projektu, NBP uważa, że obecnie konieczne jest rozdzielenie działalności sektora od BGŻ, który nie powinien być bankiem zrzeszającym — banki spółdzielcze i regionalne też tak uważają.