NBP powinien osłabić złotego-doradca prezydenta

Dariusz Karolak
opublikowano: 2002-05-13 08:48

WARSZAWA (Reuters) - Doradca prezydenta, Witold Orłowski uważa, że złoty jest zbyt mocny w stosunku do dolara, a Narodowy Bank Polski (NBP) powinien przedsięwziąć kroki zmierzające do osłabienia naszej waluty. Dla eksporterów byłoby lepiej gdyby dolar kosztował 4,30 złotego, stwierdził.

Orłowski jest kolejnym po premierze i ministrze finansów oponentem NBP, który opowiedział się za osłabieniem złotego. Zwiększa tym samym presję na Radę Polityki Pieniężnej (RPP), od której ostatnio domagano się interwencji na rynku walutowym.

NBP twierdził jednak, że interwencja byłaby kosztowna i niecelowa.

"Polski rynek walutowy nie jest duży. Doprowadzenie do czasowego osłabienia złotego mieści się w granicach możliwości finansowych NBP" - powiedział Orłowski w poniedziałkowej rozmowie w Radio Zet.

"W tym momencie z punktu widzenia naszych eksporterów byłoby lepiej gdyby złoty (wobec dolara) był słabszy o 10-15 procent (...) Byłoby lepiej gdyby dolar kosztował 4,30 złotego a nie cztery złote" - powiedział.

W ubiegłym tygodniu złoty umocnił się do najwyższego od czterech miesięcy poziomu do dolara. W piątek złoty był już jednak wyceniany na poziomie czterech złotych za dolara.

Orłowski uważa też, że NBP mógł osłabić złotego obniżając podczas ostatniego posiedzenia RPP stopy procentowe o 100-150 punktów bazowych, a nie o 50 punktów i stwierdzając, że jest to ostatnia redukcja w cyklu. To doprowadziłoby, sądzi, do sprzedaży złotego przez kapitał portfelowy.

Zdaniem doradcy prezydenta, NBP może osłabić złotego również poprzez pokazanie rynkowi, że ryzyko osłabienia istotnie może się pojawić.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))