W efekcie dominującej na rynkach niepewności związanej przede wszystkim ze sporem handlowym Stanów Zjednoczonych z Chinami wskaźniki odnotowały najgorszy tydzień od grudnia. Co prawda sekretarz amerykańskiego skarbu, Steven Mnuchin stwierdził na koniec dwudniowych negocjacji, że były konstruktywne, jednak tylko nieznacznie podniosło to morale, zdołowane ostrymi wypowiedziami prezydenta Trumpa.

Jednym z najważniejszych wydarzeń piątkowych notowań był debiut walorów Ubera. Niestety nie wypadł on zbyt okazale. Mariaż z giełdą akcje spółki świadczącej usługi para taksówkarskie rozpoczęła od wyceny o 6,7 proc. niższej niż sprzedawała je w ofercie IPO. Kolejne godziny przyniosły zmniejszenie skali przeceny.
Najsłabszą była w piątek branża technologiczna, która najmocniej wywierała negatywną presję na indeksie S&P500. Słabo prezentowały się szczególnie udziały takich rynkowych potentatów jak Apple czy Symantec. W przypadku producenta oprogramowania antywirusowego na kursie zaważyło ostrzeżenie spółki odnośnie przyszłych wyników.
W drugiej części sesji doszło do poprawy nastrojów w rezultacie czego wszystkie trzy główne indeksy zakończyły dzień zyskami. Indeks blue chipów Dow Jones IA drożał na finiszu o 0,44 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 rósł o 0,37proc. Z kolei technologiczny Nasdaq na zamknięciu zyskiwał 0,08 proc. Jednak w skali całego tygodnia indeksy przecenione zostały o co najmniej 2 proc.