Nestor rynku TFI sypie pomysłami

Franklin Templeton chce namówić klientów do systematycznego oszczędzania. Rozgląda się też za rywalami do przejęcia i fintechami

20 lat na polskim rynku — taką okrągłą rocznicę obchodził 4 lipca Franklin Templeton (FT). Mimo tak długiej obecności w naszym kraju i atutu w osobie Marka Mobiusa, słynnego inwestora — specjalisty od rynków wschodzących, który jest twarzą funduszu, FT wciąż umyka statystykom TFI w Polsce. — Polscy inwestorzy lokują 96 proc. pieniędzy w TFI, pozostałe 4 proc. — w funduszach działających poza Polską. Nasze aktywa stanowią 30-40 proc. funduszy offshore’owych — mówi Borno Janekovic, członek zarządu Templeton Asset Management. Franklin Templeton założył własne TFI ponad rok temu. Ma trzy produkty

KONSERWATYŚCI:
Zobacz więcej

KONSERWATYŚCI:

Inwestujemy ostrożnie. Naszą zasadą jest: „Nie bierz na siebie nadmiernego ryzyka, ale bądź przygotowany na najgorsze”. To pozwala nam unikać pomyłek, które mogłyby być kosztowne dla klientów — mówi Borno Janekovic, członek zarządu Templeton Asset Management. Marek Wiśniewski

— fundusz akcji, zmiennej alokacji i elastycznego dochodu, w których jest w sumie 75 mln zł. Oprócz nich Polacy mogą kupować fundusze międzynarodowe. FT postanowił im to ułatwić. — Jako pierwsze towarzystwo na rynku, oferujące inwestycje offshore, wyliczyliśmy naszym klientom podatek należny z inwestycji w fundusze Franklin Templeton w sprawozdaniach za 2016 r. — mówi Borno Janekovic.

Kawowa emerytura

Zostało to dobrze przyjęte przez klientów, ale rozwój funduszu wymaga ciągłego wdrażania nowych pomysłów. Pojawił się więc kolejny: FT chce zwiększyć zainteresowanie inwestorów swoimi aktywami, zachęcając ich do systematycznego oszczędzania w ramach specjalnego programu (PSO). Polacy znani są z niewielkiej skłonności do oszczędzania, więc PSO nie cieszą się u nas dużą popularnością (patrz tekst obok). Fundusz ma jednak nadzieję, że skłoni ich do inwestowania kosztem niewielkich wyrzeczeń.

— Przeciętny Polak może np. zrezygnować z picia kawy w Starbucksie, a zaoszczędzone dzięki temu 150-200 zł miesięcznie przeznaczyć na długoterminowe oszczędzanie na emeryturę. Ofertę skierujemy do osób, które dopiero zaczynają inwestować, ale mają ambitne cele i chcą je realizować — mówi Borno Janekovic.

Towarzystwo firmowane przez Marka Mobiusa ma w zanadrzu także inne pomysły. W czwartym kwartale przeprowadzi własną cyfrową rewolucję, uruchamiając platformę do zakupu jednostek uczestnictwa online. — Liczymy, że platforma przyciągnie młodych klientów — mówi Borno Janekovic.

Franklin Templeton liczy też na zwiększony napływ klientów w związku z wprowadzeniem unijnej dyrektywy MIFID II, która spowoduje obniżenie stawek pobieranych przez towarzystwa, czego konsekwencją będzie ich wyrównanie. To natomiast powinno zachęcić banki do dystrybucji funduszy zarządzanych spoza Polski, co obecnie robią niechętnie.

Łowcy talentów

Konsekwencją wprowadzenia MIFID II powinna być też zwiększona podaż firm zarządzających TFI. — Jesteśmy zainteresowani wzrostem przez przejęcia. Interesuje nas jednak przejmowanie utalentowanych zarządzających i zespołów, a nie aktywów — deklaruje Borno Janekovic. Franklin Templeton rozgląda się też za akwizycjami z obszaru fintech, big data czy szeroko pojętej sztucznej inteligencji. Polska jest zagłębiem tego typu start-upów. — Przyglądamy się potencjalnym celom akwizycyjnym, ale obecnie nie mamy na celowniku konkretnej firmy — mówi Borno Janekovic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nestor rynku TFI sypie pomysłami