Newag stawia na Włochy

Katarzyna Kapczyńska
11-07-2018, 22:00

Wiekowy tabor na Półwyspie Apenińskim wymaga wymiany. Do walki o kontrakty szykuje się spółka z Nowego Sącza

Pojazdy vulcano z Newagu wożą pasażerów wokół wulkanu Etna. Składy impuls II produkowane przez spółkę, przeszły już testy dynamiczne i wkrótce także mogą trafić na Półwysep Apeniński.

NIE TYLKO SZYBKOŚĆ:
Wyświetl galerię [1/2]

NIE TYLKO SZYBKOŚĆ:

Wyprodukowane dla włoskich pasażerów pojazdy Newagu są przystosowane do jazdy z szybkością 160 km/h. Impulsy na testach w Polsce osiągały znacznie wyższą prędkość, ale w ruchu regionalnym bardziej niż szybkość pasażerowie doceniają niezawodność i wygodę. Fot. ARC

— Jeśli uda się zdobyć zezwolenie na dopuszczenie do eksploatacji na początku grudnia, to pierwsze pojazdy możemy dostarczyć jeszcze w tym roku — mówi Józef Michalik, wiceprezes Newagu.

Włosi zamówili pięc elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT), a w umowie ramowej przewidziano, że w ciągu pięciu lat od jej podpisania, czyli od grudnia 2015 r., mogą kupić jeszcze 15 pojazdów. Wartość obecnie realizowanego kontraktu przekracza 20 mln EUR, a całej umowy ramowej — 60 mln EUR. Realizując kontrakt we Włoszech, Newag musiał pokonać wiele wyzwań. Jego kontrahent niedługo przed planowaną dostawą pojazdów ogłosił upadłość z postępowaniem układowym i zmienił właściciela. W 2016 r. na włoskich torach doszło także do groźnego wypadku, którego skutkiem była zmiana zasad dopuszczania pojazdów do eksploatacji. Spowodowało to opóźnienia w zdobyciu dopuszczenia do eksploatacji. Testy dynamiczne odbywały się na szlakach kolejowych RFI, na zamkniętych nocą odcinkach linii w Toskanii, co wpłynęło na czasochłonność i koszty ich przeprowadzenia.

Tabor do wymiany

Trudności nie zniechęcają jednak polskiej spółki. Zbigniew Jakubas, główny akcjonariuszNewagu, podkreśla, że na włoskim rynku upatruje szans jego rozwoju. Przewoźnicy potrzebują nowych składów i zamawiają je w tzw. długich seriach, co producentom daje szansę zdobycia wieloletnich, stabilnych kontraktów.

— Tabor we Włoszech, podobnie jak w Polsce, został wyprodukowany wiele lat temu i wymaga wymiany. Dlatego widzimy duży potencjał rozwoju na włoskim rynku — wtóruje mu Józef Michalik.

W ubiegłym roku jeden z włoskich podmiotów ogłosił postępowanie na dostawę 150 pojazdów w ciągu ośmiu lat. Będą więc ogłaszane kolejne duże postępowania i Newag zamierza brać w nich udział.

Intercity pod lupą

W Polsce natomiast w ostatnich latach Newag zdobył najwięcej kontraktów ze wszystkich krajowych producentów. Dostarczył pojazdy m.in. dla Kolei Małopolskich i Kolei Dolnośląskich, kończy dostawę dla województw: zachodniopomorskiego i opolskiego. Obecnie prowadzi także testy w Żmigrodzie, by zdobyć homologację dla pojazdów impuls II zamówionych przez Łódzką Kolej Aglomeracyjną. Przygotowuje się też do wykonania kontraktu dla województwa pomorskiego oraz czeka na rozstrzygnięcie kolejnych zamówień planowanych w Małopolsce.

— Obserwujemy także postępowanie na dostawę 12 EZT dla PKP Intercity. Zadajemy pytania dotyczące specyfikacji i wymogów, jakie muszą spełniać zamawiane przez przewoźnika pojazdy — mówi Józef Michalik.

Warunki specyfikacji przetargowej PKP Intercity spełniają darty i flirty produkowane przez Pesę oraz Stadlera i już jeżdżące w barwach przewoźnika. Impulsy Newagu produkowane są w wersji regionalneji mimo że na testach przekraczały prędkość 200 km/h, producent w Nowego Sącza nie zaprezentował ich wersji dalekobieżnej. Niedawno jednak jego regionalne składy, jeżdżące w trójmiejskiej SKM, zostały wypożyczone przez PKP Intercity i przewiozły pasażerów wracających z festiwalu Open’er w Gdyni do Warszawy.

Pojazdy dla ruchu lokalnego nie spełniają jednak warunków przetargowych PKP Intercity. Józef Michalik nie chce mówić o tym, czy spółka przedstawi wersję dalekobieżną w obecnie trwającym postępowaniu oraz które zapisy w dokumentacji przetargowej zachęciły ją do zadania pytań. Wszystko może wyjaśnić się 31 lipca, w dniu planowanego złożenia i otwarcia ofert. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA - Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej

Polski i włoski prąd

We Włoszech, podobnie jak w Polsce, pociągi są zasilane prądem stałym. Może to ułatwić polskim producentom przygotowanie i dopuszczenie pojazdów elektrycznych do eksploatacji na tamtym rynku. Byłby to ich znaczący krok w ekspansji zagranicznej, bo dotychczas udawało im się dostarczać za granicę głównie składy spalinowe. Warto zauważyć, że ta zasada działa obustronnie. Ze względu na zasilanie prądem stałym włoskim dostawcom łatwiej jest zdobywać kontrakty w Polsce. Przykładem jest pojazd pendolino, który przecież został wyprodukowany przez Alstom we Włoszech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Newag stawia na Włochy