Nextbike ogłasza zwycięstwo w Trójmieście

AR
opublikowano: 2018-05-30 10:42
zaktualizowano: 2018-05-30 10:57

Największy polski operator bikesharingu dołączy czternaście pomorskich gmin do swojego portfolio.

NB Tricity, spółka należąca do Nextbike Polska, dostarczy rozwiązania i sprzęt, a następnie uruchomi i przez 6 i pół roku będzie prowadzić największy w Polsce system roweru publicznego – poinformowała spółka w komunikacie. Mevo, czyli trójmiejski rower aglomeracyjny, połączy aż 14 pomorskich gmin. 

Warszawskie Veturilo to jeden z kilkunastu systemów bikesharingowych, obsługiwanych przez NextBike w Polsce. Przez swoją spółkę zależną lider branży prawdopodobnie wkrótce będzie także operatorem w Gdańsku, Gdyni, Sopocie i okolicznych gminach.
Fot. TR

Wartość oferty NB Tricity to ok. 40,3 mln zł brutto – tyle gminy zapłacą za uruchomienie systemu. Pozostałe spółki, które starały się o zamówienie,  proponowałyrozwiązania za 76,7 mln zł (konsorcjum BikeU i Homeport Praga) oraz 32,56 mln zł (konsorcjum trzech irlandzkich firm). 

Irlandzki konkurent chciał włączyć do floty tylko część e-rowerów. Nextbike, podobnie jak jego największy rywal BikeU, zaproponował flotę, która w 100 proc. składa się z rowerów z napędem elektrycznym. Spółka zobowiązała się uruchomić  4080 jednośladów do 1 marca 2019 (w pierwszym etapie dostarczy 1224 rowery). 

–  Jestem przekonana, że rowery Nextbike Polska będą się cieszyły w Trójmieście i okolicznych gminach ogromną popularnością, podobnie jak to się dzieje w innych naszych systemach w Polsce i za granicą – mówi Małgorzata Dzięcioł, członek Zarządu Nextbike Polska. 

Nb Tricity zostanie operatorem, jeśli pozostali wykonawcy nie oprotestują wyników przetargu i nie wniosą odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). A w tego typu zamówieniach branża często korzysta z tej możliwości, co opóźnia wdrożenia. 

- Na razie nie komentujemy wyników przetargu i nie zdradzamy naszych dalszych planów - mówią przedstawiciele BikeU. 

Obie spółki - Nextbike i BikeU - na polskim rynku nie pozostawiają wiele miejsca konkurentom. Od lat poza nimi żadnym innym miasto nie udzieliło zamówienia, choć na rynku pojawiają się ostatnio również prywatne systemu bikesharingu.  

Wygrana Nextbike’a, działającego w Polsce na licencji niemieckiej spółki matki, oznacza, że trójmiejski system będzie pierwszym w Polsce, który w całości oparty będzie o rowery elektryczne. Zgodnie z życzeniem zamawiającego na ulice pomorskich gmin wjadą rowery 4. generacji – z takich korzysta już między innymi Kraków, gdzie operatorem jest BikeU (Nextbike dotychczas nie uruchamiał takich systemów w Polsce). Trójmiasto zdecydowało się jednak na droższe, z punktu widzenia obciążenia dla gminnych budżetów, rozwiązanie niż ma stolica Małopolski (w Krakowie urząd miasta płaci operatorowi tylko 1 zł za rower). Systemy 4. generacji są wygodniejsze dla użytkownika, ponieważ pozwalają na większą dowolność korzystania z wypożyczonego sprzętu: użytkownik może go namierzyć za pomocą internetowej aplikacji, a po skończonej jeździe zostawić w dowolnym miejscu (za dodatkową opłatą). Taki system nie wymaga montowania stacji dokujących, wystarczą stojaki na rowery. Zaawansowana elektronika (m.in. GPS i rozwiązania antykradzieżowe) zamiast w stację wbudowana jest w rower. 

Rozwiązania, na które zdecydował się Obszar Metropolitarny Gdańsk Gdynia Sopot, stowarzyszenie odpowiedzialne za samorządowy projekt, były krytykowane ze względu na koszt dla użytkownika. Planując system przewidziały opłaty abonamentowe zamiast tzw. darmo czasu, pozwalającego na bezpłatne korzystanie z jazdy przez pierwsze minuty. 

– Operator, który zarabia na opłatach abonamentowych, ma motywację do pozyskiwania nowych użytkowników poprzez dbanie o jakość sprzętu i ciągłe udoskonalnie systemu - tłumaczyli przedstawciele stowarzyszenia. 

– 100 proc. floty wspomaganej elektrycznie istotnie zrekompensuje wprowadzone opłaty abonamentowe – komentował Roger Jackowski z organizacji Rowerowa Metropolia. 

Na uruchomienie systemu lokalne samorządy pozyskały unijną dotacje w wysokości 17,2 mln zł. Pozostałe koszty pokryją gminne budżety. 

Od wczoraj cena jednej akcji Nextbike Polska spadła ze 124 zł do 112 zł (sprawdź notownia Nextbike Polska >>). 

Notowany na NewConnect lider polskiego rynku bikesharingu ogłosił swój największy tegoroczny sukces – wygraną w przetargu w Trójmieście – kilka dni po tym, jak ze spółki niespodziewanie odszedł jej wieloletni prezes Tomasz Wojtkiewicz. 

– Po 6 latach i 6 dniach dziś złożyłem oficjalnie rezygnacje z funkcji prezesa zarządu – ogłosił na Twitterze pod koniec maja. 

Na razie spółka nie zaproponowała jego następcy – ma zostać przedstawiony radzie nadzorczej spółki na najbliższym posiedzeniu. 

System rowerowy połączy Gdańsk, Gdynię, Sopot, Tczew, Puck, Redę, Kartuzy, Sierakowice, Somonino, Stężycę, Władysławowo, Żuków, Pruszcz Gdański i Rumię.

Dotychczas żadna aglomeracja nad Wisłą nie miała tak dużego i zaawansowanego systemu roweru publicznego, jaki planowany jest na Pomorzu. Zasięgiem geograficznym (niektóre gminy, które zostaną do niego włączone, są oddalone od siebie o kilkadziesiąt kilometrów)  będzie się wyróżniał w całej Europie.