Jeśli zrealizuje się najbardziej pesymistyczny scenariusz, zakładający recesję i spadek dochodów budżetu o 30 mld zł, sytuacja inwestora będzie trudna i prosta zarazem. Inwestorzy o krótszym horyzoncie raczej powinni unikać aktywów ryzykownych.

Przyjmując scenariusz recesyjny należy albo nastawić się na inwestycje długoterminowe, spokojnie dokonując selekcji, albo inwestować w lokaty o stałym dochodzie, jak np. obligacje skarbowe. Gdy jest źle najbardziej zagrożonymi sektorami są te o najwyższej wrażliwości na cykl koniunkturalny, jak reklama, firmy, czy branże o niskich marżach (wartości dodanej) i wysokim zadłużeniu.W Polsce zaliczyć do nich można np. sektor budowlany.
Pamiętajmy, że negatywny scenariusz wcale nie musi się zrealizować. Regres u nas oznaczałby recesję w strefie euro i duże spowolnienie, jeśli nie płytką recesję w USA. Nie wydaje się, by dziś rynki akcji i surowców uwzględniały czarny scenariusz. Obecnie inwestorzy spodziewają się płytkiej recesji w strefie euro, która przekładałaby się na obniżenie wzrostu w Polsce.