(NIE)bezpieczna opalenizna

opublikowano: 22-07-2019, 22:00

Długie przebywanie na słońcu nie zwiększa produkcji witaminy D w organizmie. Co więcej, promieniowanie ultrafioletowe szybko uszkadza skórę

W nadmiarze wszystko działa negatywnie na ludzką skórę, w tym promienie słoneczne. A co z witaminą D? Lekarze tłumaczą, że jej synteza trwa zaledwie kilka minut i nie da się jej wyprodukować na zapas, a im dłużej przebywamy na słońcu, tym bardziej narażamy skórę na poparzenia i uszkodzenia.

Powinno się unikać opalania. Pełne wystawianie się na słońce
nie powinno przekraczać 10 minut w godzinach popołudniowych. Nie ma też
bezpiecznej dawki solarium — twierdzi prof. dr hab. Piotr Rutkowski, kierownik
Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w warszawskim Centrum
Onkologii — Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie.
Wyświetl galerię [1/2]

MEDYCZNY PUNKT WIDZENIA:

Powinno się unikać opalania. Pełne wystawianie się na słońce nie powinno przekraczać 10 minut w godzinach popołudniowych. Nie ma też bezpiecznej dawki solarium — twierdzi prof. dr hab. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w warszawskim Centrum Onkologii — Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie. Fot. ARC

— Nie dotyczy to tylko osób na wakacjach, lecz także tych, którzy pracują na słońcu. Żeby chronić skórę, najlepiej nosić kapelusz, okulary przeciwsłoneczne i odpowiednią odzież oraz używać kremu z filtrem UV — minimum 30 SPF — radzi prof. dr hab. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w warszawskim Centrum Onkologii — Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie.

W niewielkich dawkach

Według opinii ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia dla zsyntetyzowania w skórze odpowiedniej ilości witaminy D w miesiącach letnich, czyli od kwietnia do września, wystarcza 5-15-minutowa ekspozycja odsłoniętej twarzy, dłoni i przedramion 2-3 razy w tygodniu.

— Wyższa przyswajalność witaminy D3 pod wpływem intensywnego słońca, jak uważano przez wiele lat, wcale nie jest taka oczywista. Badanie przeprowadzone na 93 surferach z Hawajów, którzy średnio przebywali na intensywnym słońcu 23 godziny tygodniowo i nie stosowali kremów z filtrem, wykazało, że mediana poziomu witaminy D3 wyniosła jedynie 30 ng/ml, podczas gdy optymalne stężenie w organizmie ludzkim to 30-50 ng/ml. Co więcej, u jednej czwartej badanych jej poziom był poniżej dolnej granicy normy. Okazuje się więc, że intensywne opalanie może nawet zmniejszać produkcję witaminy D — twierdzi Piotr Rutkowski.

Czym grozi długie przebywanie na słońcu?

— Ze względu na zwiększoną ilość promieniowania UV docierającego do Ziemi i migrację ludności, w tym przemieszczanie się rasy białej, bardziej narażonej na negatywne skutki promieniowania, rośnie zachorowanie na nowotwory skóry i błon śluzowych, głównie na czerniaka. Wyjazdy w modne egzotyczne kierunki, gdzie ze względu na szerokość geograficzną jest zwiększona ekspozycja na słońce, coraz częściej skutkują fotokancerogenezą, czyli nowotworami skóry, fotouczuleniami czy zaburzeniami barwnikowymi — tłumaczy dr Anna Maria Wasilewska, specjalista medycyny estetycznej w firmie Profemed Medycyna Estetyczna z Grupy Lux Med.

Grupa wysokiego ryzyka

Promieniowanie UV obniża też efektywność układu odpornościowego, co może sprzyjać infekcjom lub nasileniu przebiegu niektórych chorób. Często pod wpływem promieni ultrafioletowych pojawia się też opryszczka wargowa u osób zakażonych wirusem opryszczki.

— Efekty te rosną wraz z dawką promieniowania UV pochłanianego przez skórę. Z medycznego punktu widzenia opalania powinno się unikać. Pełne wystawianie się na słońce nie powinno przekraczać 10 minut w godzinach popołudniowych. Nie ma też bezpiecznej dawki solarium — przekonuje Piotr Rutkowski.

Zaznacza też, że pojęcie „zdrowej opalenizny” nie istnieje — nagromadzenie w skórze barwnika pod wpływem promieniowania UV jest objawem jej uszkodzenia i próbą samoobrony. Przede wszystkim jednak większość Polaków ma skórę fototypu I lub II, czyli taką, która łatwo ulega oparzeniom, a słabo się opala. Jesteśmy więc w grupie wysokiego ryzyka zachorowania na czerniaka. Co gorsza, kiedyś nowotwór ten występował w wieku podeszłym, teraz dotyka coraz młodsze osoby.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Wcześnie wykryty jest prawie w 100 proc. wyleczalny, jednak podczas gdy w Niemczech leczony czerniak ma średnią grubość poniżej 0,8 mm, w naszym kraju jest to około 1,6 mm, dlatego czerniaki Polaków rokują znacznie gorzej. Aczkolwiek jeszcze 20 lat temu średnia grubość czerniaka przekraczała u Polaków 4 mm. Poprawiają się także wyniki przeżyć, gdyż zachowujemy się rozważniej, jeśli chodzi o ekspozycję na promieniowanie UV. Częściej też zgłaszamy się do lekarza — twierdzi Piotr Rutkowski.

Pod ochroną

Najczęstszym błędem jest wystawianie się na słońce w godzinach 11-15.

— Wiele osób stosuje też nieprawidłową ochronę przeciwsłoneczną, używa zbyt mało preparatu i zbyt rzadko go aplikuje. Filtr powinniśmy nakładać co 2-3 godziny, pięć gramów na powierzchnię twarzy — radzi dr Dorota Kwiatkowska, dermatolog i lekarz medycyny estetycznej w SkinClinic.

Zdaniem Anny Marii Wasilewskiej przed planowaną ekspozycją na słońce należy także unikać kosmetyków zapachowych, a osoby przyjmujące na stałe leki, np. antykoncepcyjne, powinny umiejętnie dawkować promienie słoneczne i skorzystać z konsultacji lekarskiej. Piotr Rutkowski przypomina, że jeśli korzystamy z basenu czy sportów wodnych, należy używać kremu z filtrem po każdym wyjściu z wody.

— Gdyby jednak każdy tak robił, to czteroosobowa rodzina, która wyjeżdża na tydzień, dwa tygodnie, potrzebowałaby około 6 kg kremu. To jest nierealne, nie mówiąc o kosztach. Odzież dla ochrony skóry jest znacznie tańsza — przyznaje Piotr Rutkowski.

Dorota Kwiatkowska radzi, by zawsze pamiętać o noszeniu okularów przeciwsłonecznych z filtrem. Według fachowców nie wolno także wystawiać na promienie słońca dzieci do 3. roku życia, gdyż nie mają one jeszcze w pełni wykształconego systemu obronnego organizmu i bardzo łatwo ulegają oparzeniom.

— Nawet jednorazowe poparzenie słoneczne w dzieciństwie może skutkować pojawienie się czerniaków w okresie dorosłym — ostrzega Dorota Kwiatkowska

    FOTOTYPY SKÓRY

    I — celtycki

    Cera blada, kolor włosów bardzo jasny blond lub rudy. Czas bezpiecznego opalania: 10 minut. 

    II — północnoeuropejski

    Jasny odcień skóry, kolor włosów jasny lub ciemny blond. Czas bezpiecznego opalania: 10-20 minut.

    III — środkowoeuropejski

    Cera śniada, kolor włosów ciemny blond lub brązowy. Czas bezpiecznego opalania: 20-30 minut.

    IV — południowoeuropejski

    Cera jasnobrązowa lub oliwkowa, kolor włosów ciemny lub czarny. Czas bezpiecznego opalania: ponad 30 minut.

    V — typ charakterystyczny dla rasy żółtej i mieszkańców Półwyspu Arabskiego

    Cera naturalnie ciemna, kolor włosów czarny. Takie osoby rzadko ulegają poparzeniom słonecznym.

    VI — typ charakterystyczny dla rasy czarnej

    Przedstawiciele tej rasy nigdy nie ulegają oparzeniom słonecznym, nigdy też się nie opalają.

    © ℗
    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Podpis: Dorota Kaczyńska

    Polecane

    Inspiracje Pulsu Biznesu